Katowice, ostatni weekend października. Dwa lata po wyborach parlamentarnych. W nowoczesnym Międzynarodowym Centrum Kongresowym, tuż obok Spodka trwa konwencja. Ponad 100 paneli, wiele wątków, dyskusje na różne tematy. Wśród gości politycy z pierwszych stron gazet i portali, eksperci, dziennikarze. Networking w przerwach i „część nieoficjalna” wieczorami. Pozornie konferencja jakich wiele w Polsce w jesiennym sezonie. Różnica – pierwsze i ostatnie przemówienie wygłasza prezes PiS Jarosław Kaczyński, a samo wydarzenie organizuje PiS. Nie ma tym razem rzędu rządowych limuzyn podjeżdżających pod MCK. Ale nazwiska mniej więcej takie same – od Kaczyńskiego przez Mateusza Morawieckiego po Zbigniewa Ziobrę i ich wiernych ludzi.