Reklama

Michał Szułdrzyński: Polityka nam brunatnieje. Gdzie podziała się uśmiechnięta i liberalna Polska?

Straszenie migrantami zaczyna zagrażać bezpieczeństwu artystów i zwykłych turystów. Prawica podsyca antyimigranckie nastroje, a liberalna strona nieśmiało milczy. Kto zatrzyma tę nagonkę na obcych?
Pikieta pod egidą Ruchu Obrony Granic przy polsko-niemieckim moście granicznym nad Nysą Łużycką

Pikieta pod egidą Ruchu Obrony Granic przy polsko-niemieckim moście granicznym nad Nysą Łużycką

Foto: PAP/Krzysztof Ćwik

Nie trzeba było długo czekać, by ziarna nienawiści zasiane przez polityków prawicy wykiełkowały w różnych częściach kraju. Choć festiwal folkowy w Zamościu odbywa się od lat, tym razem mieszkańcy wydzwaniali na Straż Miejską, że po mieście chodzą „migranci”. Pod adresem artystów miały też padać wulgarne wyzwiska. W Gorzowie Wielkopolskim przed tygodniem straszono „migrantami”, którymi okazał się zespół muzyczny z Senegalu, który przyjechał do Polski na festiwal.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama