Jabłońskiego pytano czy PiS nie obawia się wpływu, jaki na PiS mogą wywrzeć kolejne afery poprzedniego obozu władzy ujawnione przez aktualną większość rządzącą. Poseł PiS stwierdził, że jest przeciwnie — i działania rządu godzą w jego narrację o planach przebudowy państwa.
Paweł Jabłoński: Prokuratura działa na polityczne zamówienie Donalda Tuska
- Oni obiecywali to słynne 100 konkretów, już w tej chwili prawie 200 dni minęło, nie ma konkretów, cały czas są kreowane rzekome afery — mówił ironizując, że obecnie „aferą jest, że ktoś w kampanii wyborczej drukuje banery” (chodzi o plakaty kandydatów z list PiS znalezione w garażu na terenie jednej z nieruchomości, w tej sprawie toczy się postępowanie ws. tego czy nie doszło obejścia przepisów o finansowaniu kampanii wyborcze — red.).
Czytaj więcej
Poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych opublikował w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak przygotowywano plakaty wyborcze...
Następnie Jabłońskiego spytano o decyzję Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która poinformowała o wszczęciu śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
- Prokuratura działa na polityczne zamówienie Tuska, Bodnar wykonuje jego polecenia — stwierdził Jabłoński.
- To jest działanie antypaństwowe. Proszę sobie wyobrazić,że będziemy mieli za chwilę jakiś inny kryzys wymagający działań nadzwyczajnych. Teraz wszyscy się będą obawiali cokolwiek robić. To potężne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i dla nas wszystkich na przyszłość - dodał nawiązując do zarzutów stawianych Morawieckiemu, ale też m.in. byłemu szefowi KPRM, Michałowi Dworczykowi.
To jest człowiek, który kiedyś udawał obrońcę praw człowieka. Teraz wyszła jego prawdziwa natura
Poseł PiS o zarzutach dla Morawieckiego: Zarzuty za ratowanie życia i zdrowia
- Prokurator i każdy kto to bada powinien brać pod uwagę w jakich to było okolicznościach. Pamiętam okres po wybuchu pandemii, gdy cały świat poszukiwał środków ochrony osobistej. Dziś próbuje się stawiać zarzuty ludziom za to, że próbowali ratować życie i zdrowie Polaków, za to, że próbowaliśmy ratować gospodarkę - to skandal — kontynuował.
- Wtedy jednocześnie trzeba było zrobić rzeczy, których nie dało się zrobić inaczej, to dotyczyło każdego państwa na świecie. Szkoda, że wtedy, w tym czasie, nikt nie miał na to lepszego pomysłu — zauważył Jabłoński.
Poseł PiS nazwał też ministra sprawie
Bodnar „chłopcem na posyłki Tuska”. - To jest człowiek, który kiedyś udawał obrońcę praw człowieka. Teraz wyszła jego prawdziwa natura — stwierdził.