Reklama
Rozwiń
Reklama

Wojna o gender w Sejmie

– Chcemy obalić rozpowszechniający się w zastraszającym tempie mit gender, jako złego potwora, który niszczy rodzinę i tradycję – mówi rp.pl wiceprzewodnicząca SLD Paulina Piechna-Więckiewicz. Seminarium na ten temat organizuje w Sejmie związana z jej partią Platforma Programowa Forum Równych Szans i Praw Kobiet. Tymczasem Parlamentarny Zespół „Stop ideologii gender!” powołuje Solidarna Polska.

Publikacja: 03.01.2014 14:42

Związane z SLD forum organizuje seminarium 18 stycznia. Będzie składać się z dwóch paneli dyskusyjnych, poświęconych niedawnej 95. rocznicy uzyskania przez Polki praw wyborczych i właśnie gender. – W panelu wystąpią świetnie przygotowane specjalistki. W dyskursie publicznym niektórzy określają gender mianem ideologii. Tymczasem jest to dziedzina nauki, o której powinno się rozmawiać merytorycznie, a nie w sposób emocjonalny – mówi Paulina Piechna-Więckiewicz.

Nie ukrywa, że jednym z powodów zorganizowania seminarium jest list biskupów, który w polskich kościołach odczytano pod koniec grudnia w Niedzielę Świętej Rodziny. Hierarchowie podkreślili, że nie jest czymś niewłaściwym prowadzenie badań nad wpływem kultury na płeć, czym zajmują się naukowcy w ramach tzw. gender studies. Ich zdaniem, obok badań naukowych występuje jednak też coś, co można określić mianem ideologii.

"W przekazach części mediów gender jest ukazywane pozytywnie: jako przeciwdziałanie przemocy oraz dążenie do równouprawnienia. Tymczasem trzeba zauważyć jak groźne dla życia społecznego jest twierdzenie, że płeć biologiczna nie ma żadnego istotnego znaczenia" – napisali i dodali, że bez zgody Polaków od wielu miesięcy ideologia wprowadzana jest w różne struktury życia społecznego: edukację, służbę zdrowia, działalność placówek kulturalno-oświatowych i organizacji pozarządowych.

Organizatorzy seminarium w Sejmie chcieliby, aby wzięli w nim udział także przedstawiciele Episkopatu. – Ich wiedza na temat gender jest szczątkowa – uzasadnia wiceszefowa partii Leszka Millera. Jej zdaniem, uczestniczyć w nim powinna też Beata Kempa z Solidarnej Polski, która również temat gender podjęła w Sejmie.

Posłanka Kempa prezentuje jednak całkowicie odmienne stanowisko od SLD. – Jeśli dorośli mężczyźni chcą się ubierać w spódniczki i biegać wokół komina, mają do tego prawo. Jednak apeluję: niech to nie dotyczy dzieci – mówi Kempa.

Reklama
Reklama

Posłanka powołuje właśnie zespół „Stop ideologii gender!". Choć jest otwarty na wszystkich polityków sprzeciwiających się gender, jego członkami jak na razie są wyłącznie członkowie Solidarnej Polski. Chcą, by Sejm przyjął uchwałę w obronie dzieci przed gender. Ich sprzeciw budzi m.in. program „Równościowe Przedszkole", wdrażany w kilkudziesięciu przedszkolach na terenie Polski. Scenariusz zajęć zakłada, że chłopcy będą odgrywać rolę dziewczynek, a dziewczynki chłopców.

Beata Kempa mówi, że w seminarium SLD nie weźmie udziału. – Znam dobrze literaturę na temat gender i wiem, jak zła jest ta ideologia dla wychowania dzieci – komentuje.

Posłanka Małgorzata Kidawa-Błońska z PO mówi rp.pl, że kluby parlamentarne ze sprawy gender zrobiły sprawę polityczną. – Popadają w skrajności, mieszając naukę z ideologią. To nie na miejscu. Na pewno nie pomoże to w zrozumieniu, o co tak naprawdę w tym gender chodzi – tłumaczy.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz dla „Rzeczpospolitej”: Włodzimierz Czarzasty przesadził
Polityka
Karol Nawrocki po słowach ambasadora USA dla „Rzeczpospolitej”: To Polacy będą decydować
Polityka
Sondaż: Decyzja ambasadora o zerwaniu kontaktów z Czarzastym osłabia wiarygodność USA
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama