E-platformy do spowiedzi

W 2024 r. e-platformy zaraportują skarbówce swoich sprzedawców, ale też fryzjerów czy kierowców.

Publikacja: 09.02.2023 03:00

E-platformy do spowiedzi

Foto: Adobe Stock

W środę na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się długo wyczekiwany projekt dotyczący nowego obowiązku dla platform internetowych. Ma on dostosować polskie przepisy do regulacji unijnej dyrektywy w sprawie współpracy administracyjnej w dziedzinie opodatkowania, tzw. DAC7. Polska, tak jak kilka innych państw, spóźnia się z implementacją. Pierwsze raporty o użytkownikach zgodnie z założeniem mają trafić do skarbówki w 2024 r. Jednak choć ustawa nie została uchwalona, czyli wdrożona na czas, i ma wejść w życie dopiero 1 maja 2023 r., to będzie obejmować dane użytkowników za cały 2023 r.

Cały świat

Nowe obowiązki sprawozdawcze będą dotyczyły nie tylko popularnych platform działających w Unii. Ustawa nakłada je bowiem na operatorów platform będących rezydentami podatkowymi UE, ale także tych, którzy nie mają w państwie członkowskim ani swojego miejsca zarządu, ani stałego zakładu.

Przy czym platforma będzie obejmować każde oprogramowanie, którego celem jest umożliwienie kontaktu między sprzedawcami i kupującymi oraz świadczeniodawcami ze świadczeniobiorcami i zawieranie między nimi transakcji. Z raportowania wyłączone zostaną te, które służą wyłącznie przetworzeniu płatności, np. platformy świadczące usługi płatnicze, ogłaszaniu się, czyli tzw. tablice ogłoszeń, gdzie transakcja i kontakt następują poza platformą, oraz takie, które wyłącznie przekierowują na inne platformy, np. porównywarki cen.

– Niemniej podstawowe definicje są bardzo szerokie i co do zasady obejmują też platformy spoza Europy. W założeniu do fiskusa będą więc trafiać dane nie tylko użytkowników operatorów unijnych, ale także tych, którzy handlują na platformach np. z Chin czy USA. Oczywiście o ile zostaną spełnione warunki, od których zależy to, czy dana osoba trafi do raportu – tłumaczy Konrad Kurpiewski, radca prawny, doradca podatkowy PwC Polska.

Wprowadzana do polskiego systemu regulacja unijna ma na celu ukrócenie unikania opodatkowania i ograniczenie tzw. szarej strefy za pomocą platform cyfrowych. I Unia chce dać skarbówkom z UE skuteczne do tego narzędzie. Ale nowe obowiązki będą bardzo dużym wyzwaniem dla operatorów.

– Za niedopełnienie obowiązku zaraportowania danych o użytkownikach, którzy się do tego kwalifikują, grożą potężne kary finansowe. Polski ustawodawca jak zwykle sięga po największe działa. Za naruszenie samych obowiązków związanych z przekazywaniem informacji do fiskusa operatorowi grozi nawet 5 mln zł. A do tego jeszcze dochodzą kary z kodeksu karnego skarbowego, w przypadku którego górny pułap grzywny oscyluje w granicach ponad 8 mln zł – zauważa Marek Przybylski, radca prawny, doradca podatkowy, menedżer w MDDP.

Eksperci nie mają złudzeń, że platformy internetowe nie będą miały łatwego życia po wprowadzeniu nowych obowiązków. Będą musiały wykazać się należytą starannością, co będzie bardzo trudne, zwłaszcza w pierwszym okresie.

– Co prawda ustawa ma wejść w życie 1 maja 2023 r., a pierwsze raporty mają trafić do skarbówki od 2024 r. Jednak obowiązek zaraportowania będzie obejmował dane od 1 stycznia 2023 r., czyli sprzed wejścia w życie przepisów – podkreśla Izabela Jędra, radca prawny, menedżer w KPMG w Polsce.

A to oznacza, że operatorzy platform już teraz powinni gromadzić dane niezbędne do przyszłorocznego sprawozdania, a w ocenie ekspertów nie za bardzo wiadomo, jak mieliby to robić.

Czytaj więcej

Fiskus dostanie dane handlujących w sieci. Dowie się też o usługach czy najmie

– Przykładowo w przypadku usług najmu – poza operatorami, np. hotelowymi, którzy zawierają w roku ponad 2000 operacji na jednej platformie – raportowaniu podlega w zasadzie każdy wynajmujący. Może się więc zdarzyć, że ktoś teraz sfinalizuje jedną transakcję za pośrednictwem e-portalu i po nowym roku znajdzie się w raporcie. Problem tylko w tym, że może nie być już możliwości uzyskania od niego kompletu danych – tłumaczy Konrad Kurpiewski.

E-sklepy nie muszą?!

Problemów może być dużo więcej. Przede wszystkim są wątpliwości, kto może wpaść w sieci skarbówki przy usługach świadczonych osobiście.

– Nie jest też do końca jasne, czy wszystkie zwykłe sklepy internetowe będą wyłączone z nowych obowiązków. Niemniej wydaje się, że nowe regulacje mają pomagać w walce z szarą strefą, a nie ściganiu legalnie działających e-sklepów – mówi Marek Przybylski.

Co ma podlegać raportowaniu:

Na liście aktywności, o jakich od 2024 r. będzie informowana skarbówka, są cztery pozycje:

- najem nieruchomości lub ich części, np. garaży, pól kempingowych, pokoi, parkingów,

- usługi świadczone osobiście, np. usługi przewozu osób, transportowe i dostawcze, drobne usługi codzienne, takie jak hydrauliczne, roboty budowlane, usługi fryzjerskie itp.,

- sprzedaż towarów,

- najem środków transportu.

Z obowiązku raportowania będą wyłączeni m.in.:

- operatorzy hotelowi, którzy zawarli ponad 2000 czynności najmu nieruchomości w ciągu roku,

- sprzedawca, któremu operator platformy umożliwił w okresie sprawozdawczym, tj. w roku wykonania mniej niż 30 czynności dotyczących sprzedaży towarów, jeżeli łączne wynagrodzenie wypłacone lub uznane w tym okresie na jego rzecz nie przekroczyło 2000 euro.

Czytaj więcej

Wojciech Tumidalski: Regularny e-handel do opodatkowania

W środę na stronie Rządowego Centrum Legislacji pojawił się długo wyczekiwany projekt dotyczący nowego obowiązku dla platform internetowych. Ma on dostosować polskie przepisy do regulacji unijnej dyrektywy w sprawie współpracy administracyjnej w dziedzinie opodatkowania, tzw. DAC7. Polska, tak jak kilka innych państw, spóźnia się z implementacją. Pierwsze raporty o użytkownikach zgodnie z założeniem mają trafić do skarbówki w 2024 r. Jednak choć ustawa nie została uchwalona, czyli wdrożona na czas, i ma wejść w życie dopiero 1 maja 2023 r., to będzie obejmować dane użytkowników za cały 2023 r.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Płace
Ostatnia taka podwyżka pensji. W przyszłym roku czeka nas rewolucja
Sądy i trybunały
Bezsilność Trybunału rośnie. Uchwała naprawcza Sejmu ponad wyrokiem TK
Konsumenci
Rzecznik generalny TSUE o restrukturyzacji Getin Banku: ocenić musi polski sąd
Podatki
Uparty obdarowany zapłaci podatek, bo nie chciał pokazać wydruku z konta
Akcje Specjalne
Mapa drogowa do neutralności klimatycznej
Sądy i trybunały
Sędzia, który kradł pendrive'y nadal w zawodzie. Zarabia 10 tys. zł miesięcznie
Podatki
Skarbówka będzie łapać już tylko prawdziwych oszustów