Niektórzy pracownicy już składają w firmach nowy PIT-2, a działy kadrowe przygotowują się na zalew wniosków w styczniu. Eksperci nie mają wątpliwości – łatwo z tym raczej nie będzie.

– Nowy wzór PIT-2 jest wyjątkowo skomplikowany, a od tego, co w nim wpiszemy, zależy przecież sposób rozliczenia naszych pensji. Pomyłki mogą spowodować, że pracodawca będzie źle wyliczał zaliczki na podatek, wskutek czego dostaniemy za dużo albo za mało na rękę. Różnice trzeba będzie wyrównać w zeznaniu rocznym, np. sporo dopłacając fiskusowi. Błędy mogą też przynieść spory z urzędem skarbowym – mówi Izabela Leśniewska, doradca podatkowy w kancelarii Alo-2.

Dane do rozliczenia wynagrodzeń

Przypomnijmy, że PIT-2 to formularz obejmujący oświadczenia i wnioski składane pracodawcy przez pracownika, aby prawidłowo obliczył jego pensję i zaliczkę na podatek. W poprzednich latach PIT-2 ograniczał się do upoważnienia firmy do odliczania z zaliczki części kwoty zmniejszającej podatek.

– Teraz jest w nim wszystko, co potrzebują działy kadrowe, i to niewątpliwy plus nowego PIT-2. Obawiam się jednak, że wiele osób będzie miało problemy z jego wypełnieniem. Formularz jest bowiem bardzo rozbudowany i przez to nieczytelny – mówi Magdalena Michałowska ze Stowarzyszenia Współpracujących Biur Rachunkowych.

Co w nim znajdziemy? Przede wszystkim wniosek w sprawie stosowania kwoty zmniejszającej podatek. Wynosi ona 3,6 tys. zł rocznie. Pracodawcy przy obliczaniu miesięcznych wynagrodzeń odliczają 1/12 tej kwoty, czyli 300 zł.

Pomniejszenie w trzech zakładach

Nowością jest to, że od 1 stycznia 2023 r. będzie możliwość dzielenia tej kwoty. To rozwiązanie dla tych, którzy pracują w dwóch albo nawet w trzech zakładach pracy.

Jak informuje Ministerstwo Finansów w wydanym przez siebie przewodniku pracownik będzie mógł wskazać w PIT-2, że pracodawca jest uprawniony do pomniejszenia zaliczki o:

- 1/12 kwoty zmniejszającej podatek (300 zł) albo

- 1/24 kwoty zmniejszającej podatek (150 zł), albo

- 1/36 kwoty zmniejszającej podatek (100 zł).

Pracodawca musi się dostosować do wniosku pracownika. Resort finansów przypomina, że kwotę pomniejszenia, czyli 300 zł, można podzielić maksymalnie na trzy zakłady pracy.

Druga nowość: wniosek o stosowanie kwoty zmniejszającej podatek mogą złożyć też zleceniobiorcy albo wykonujący umowy o dzieło.

Czytaj więcej

Chcesz płacić niższy podatek, złóż PIT-2 w dowolnym momencie

– Oni także mogą wnosić o podział tej kwoty. Trzeba jednak pamiętać, że miesięcznie nie może być wyższa niż 300 zł. To ważne np. dla tych, którzy wykonują zlecenia dla więcej niż trzech firm. Nie mogą w każdej wnosić o stosowanie kwoty zmniejszającej podatek, bo przekroczą limit – tłumaczy Alicja Borowska-Woźniak, kierownik działu kadr i płac w biurze rachunkowym ASCS-Consulting.

W formularzu PIT-2 możemy też poinformować pracodawcę (zleceniodawcę) o tym, że mamy prawo do wprowadzonego przez Polski Ład zwolnienia z podatku.

Chodzi o ulgę dla pracujących seniorów, rodziców mających przynajmniej czwórkę dzieci oraz wracających z emigracji. Ich przychody do 85 528 zł rocznie są zwolnione z daniny. Płatnik nie musi więc potrącać im zaliczki na podatek. Ten obowiązek pojawia się dopiero po przekroczeniu limitu.

Zaliczek na podatek nie trzeba pobierać także wtedy, gdy przewidujemy, że nasze dochody nie przekroczą 30 tys. zł rocznie. O to również możemy wnieść w PIT-2.

Kolejna sprawa: wspólne rozliczenie z małżonkiem bądź samotnie wychowywanym dzieckiem. Ci, którzy mają prawo do preferencji, powinni poinformować pracodawcę, aby uwzględnił to przy obliczaniu zaliczki.

W PIT-2 jest też miejsce na wniosek o stosowanie podwyższonych kosztów uzyskania przychodów (dla tych, którzy dojeżdżają z innej miejscowości). Możemy też zgłosić, że nie chcemy korzystać z ulgi dla młodych oraz preferencyjnych 50 proc. kosztów autorskich.

Pensje za grudzień w styczniu

Ministerstwo Finansów wskazuje, że nowy wzór PIT-2 obowiązuje od 1 stycznia 2023 r. Niektórzy już go jednak składają w kadrach.

– Część firm wypłaca wynagrodzenia za grudzień na początku stycznia. Będą rozliczane już na nowych zasadach, dlatego warto, żeby pracodawca wiedział, czego oczekuje pracownik – mówi Izabela Leśniewska.

Resort finansów podkreśla też, że jeśli u podatnika nic się nie zmieniło, nie musi składać nowego PIT-2.

– Podejrzewam jednak, że większość osób go złoży – mówi Alicja Borowska-Woźniak. Przypomina, że Polski Ład diametralnie zmienił zasady opodatkowania wynagrodzeń. Było to widać zwłaszcza na początku 2022 r., kiedy wiele osób było zaskoczonych wysokością swoich pensji. Wpływ na to miało między innymi złożenie bądź niezłożenie oświadczenia PIT-2. Od 1 stycznia 2023 r. dochodzą kolejne nowości w rozliczeniu.

– Podatnicy będą się obawiali powtórki z początku 2022 r. i na wszelki wypadek wypełnią PIT-2. Na pewno będzie ciekawie, obawiam się, że w wielu działach kadrowych w styczniu zapanuje spory chaos – dodaje Alicja Borowska-Woźniak.

Nie trzeba na urzędowym wzorze

Ministerstwo Finansów informuje, że podatnicy mogą składać formularz PIT-2 zarówno pisemnie, jak i elektronicznie. Nie muszą korzystać z oficjalnego urzędowego wzoru. Mogą wypełnić go w formie opracowanej w danej firmie, np. w systemie kadrowo-płacowym.

I wygląda na to, że wielu podatników będzie korzystać z własnych wzorów. Biura rachunkowe i kancelarie przygotowują bowiem uproszczone wersje PIT-2. A także instrukcje dla klientów.

– Obawiam się, że urzędowy formularz może niektórych przerazić – mówi Alicja Borowska-Woźniak.

Firma nie odpowie za błędy pracownika

W przewodniku w sprawie zasad wypełniania PIT-2 Ministerstwo Finansów kilka razy podkreśla, że płatnik (pracodawca, zleceniodawca) nie ponosi odpowiedzialności za nieprawidłowe pobranie zaliczki spowodowane zastosowaniem się do złożonego przez podatnika (pracownika, zleceniobiorcy) oświadczenia. „W przypadku podania informacji skutkujących zaniżeniem zaliczki na podatek ewentualne konsekwencje (np. dopłata w zeznaniu rocznym) będą obciążać podatnika” – czytamy w przewodniku. Resort finansów odpowiada też na pytanie o podwyższone koszty uzyskania przychodów. Pracownik o nie poprosił, ale pracodawca ma wątpliwości, czy mu przysługują. – Czy poniosę odpowiedzialność, jeśli okaże się, że pracownik nie miał prawa do wyższych kosztów, ale były uwzględniane przy obliczaniu zaliczki na PIT? – pyta pracodawca.

– Nie poniesiesz z tego powodu odpowiedzialności. Do obowiązków płatnika nie należy weryfikacja zgodności z prawdą podanych przez pracownika informacji w składanych wnioskach i oświadczeniach mających wpływ na obliczenie zaliczki – odpowiada ministerstwo.