Honorata Scislowicz-Skraba, doradca podatkowy, starszy menedżer w EY

Na czym polegają problemy firm związane z kwalifikacją wydatków pracowniczych na potrzeby ulgi B+R?

Honorata Scislowicz-Skraba: Dziś ustawy o PIT i o CIT stanowią, że wydatkami kwalifikowanymi, które oprócz zaliczenia ich do kosztów podatkowych, dodatkowo pomniejszają podstawę opodatkowania, są m.in. wydatki na pensje i składki na ubezpieczenie społeczne pracowników zatrudnionych w celu realizacji działalności badawczo-rozwojowej. Właśnie wymóg zatrudnienia w celu realizacji działalności B+R budzi w praktyce wątpliwości. Mamy tu dwa rozbieżne poglądy, obydwa wynikające z wyjaśnień fiskusa.

Zgodnie z pierwszym z nich, odliczenie możliwe jest dopiero po spełnieniu dwóch warunków: warunku formalnego w postaci odpowiednich zapisów w umowie o pracę i jednocześnie warunku materialnego, tj. faktycznego wykonywania przez pracownika obowiązków z zakresu badań i rozwoju.

Drugi zakłada, że nie ma potrzeby, aby opis stanowiska pracy zawierał wyraźne wskazanie, że zatrudniony musi pracować w obszarze B+R. Wystarczy jedynie faktyczne wykonywanie takich obowiązków, odpowiednio potwierdzone i udokumentowane.

Jak w praktyce firmy powinny dziś postępować, by bezpiecznie skorzystać z ulgi?

W mojej ocenie prawidłowy jest drugi z przytoczonych poglądów. Umowa o pracę może być bowiem bardzo krótka, a opis stanowiska ogólny, bo zasadnicze obowiązki wynikające ze stosunku pracy regulowane są i tak powszechnie obowiązującym prawem pracy oraz poleceniami przełożonych. Oczywiste jest, że pracownika zatrudnia się po to, by wykonywał swoje obowiązki, a jeśli dotyczą badań lub rozwoju, to trzeba uznać, że warunek skorzystania z ulgi został spełniony. Tym bardziej, gdy przedsiębiorca wykazał, że taką działalność prowadzi. Takie stanowisko potwierdza też Ministerstwo Finansów w wydanych 18 maja 2017 r. wyjaśnieniach dotyczących stosowania ulgi i prezentacji załączonej na oficjalnej stronie internetowej. Rozbieżność interpretacyjna z pewnością powoduje dyskomfort podatników. Co można zrobić? Zawsze można interpretację, z którą się nie zgadzamy, zaskarżyć. Można też przemyśleć wprowadzenie odpowiednich zapisów do umów o pracę.

Na jakiej podstawie ustalić kwotę wydatków kwalifikowanych dotyczących pracowników? Czy całą pensję i składki można uznać za takie wydatki?

Przepisy przewidują rozliczenie wydatków na wynagrodzenia i składki, jeżeli dotyczą one pracowników zatrudnionych w celu realizacji działalności B+R. Nie ma w nich więc wprost mowy o rozliczeniu czasu pracy. Takie zapisy mają znaleźć się w nowelizacji ustawy, która będzie obowiązywać w 2018 r.

Autopromocja
PRENUMERATA 2022

Znacznie więcej o biznesie, finansach oraz prawie

Zaprenumeruj

Jeśli więc pracownik zajmuje się taką działalnością, ale też zupełnie inną (np. standardową kontrolą jakości czy nadzorem nad produkcją), to trzeba przyjąć przejrzyste zasady ewidencjonowania czasu przeznaczonego na działalność B+R.

Jakie najważniejsze zmiany w zakresie kosztów pracowniczych wprowadzi planowana nowelizacja?

Przede wszystkim planowane jest podwyższenie odliczenia z obowiązującego dziś limitu 50 proc. wydatków kwalifikowanych do 100 proc. Dodatkowo, wprost zostanie zapisana zasada proporcjonalnego odliczenia na podstawie czasu pracy. Projekt przewiduje także rozszerzenie ulgi B+R na wypłaty dla zleceniobiorców i należności z tytułu umów o dzieło, umożliwienie korzystania z ulgi przez podmioty działające w strefach i liczne zmiany dotyczące centrów badawczo-rozwojowych.