- Rozliczenie roczne przez Internet bez użycia tzw. bezpiecznego podpisu elektronicznego jest coraz bardziej popularne. Nie ma też wątpliwości, że wywołuje identyczne skutki prawne jak zeznania na piśmie - mówi Jarosław Ziobrowski, prawnik w kancelarii WKB Wierciński Kwieciński Baehr.
[srodtytul]Uciążliwa praktyka[/srodtytul]
Czytelnicy Rz" sygnalizują jednak, że problemy powstają podczas ubiegania się o kredyt.
Jednym z dokumentów wymaganych do oceny zdolności kredytowej jest zeznanie PIT37 lub PIT36. Banki żądają zwykle dokumentów z pieczęcią urzędu skarbowego potwierdzającą ich przyjęcie lub ewentualnie z potwierdzeniem nadania na poczcie.
Problem powstaje w sytuacji, gdy osoba, która rozliczyła się przez Internet, przedstawia urzędowe potwierdzenie odbioru (UPO). Jest to dowód złożenia zeznania zawierający identyfikator podatnika oraz potwierdzenie daty, w jakiej PIT wpłynął do systemu Ministerstwa Finansów.
- Banki w praktyce nie uznają urzędowego potwierdzenia odbioru za dowód rozliczenia podatkowego, co nie ma żadnego uzasadnienia. W takiej sytuacji znalazło się kilku moich klientów, którzy złożyli zeznanie przez Internet i starali się o kredyty w różnych bankach. Musieli udać się do urzędu skarbowego po papierowy odpis elektronicznego PIT, co oznacza konieczność dodatkowej opłaty i kilkudniowe oczekiwanie - mówi doradca podatkowy Paweł Mileszczyk.
- To uciążliwa praktyka, zwłaszcza w sytuacji, gdy Ministerstwo Finansów zachęca do rozliczenia drogą elektroniczną, a banki mogą w każdej chwili sprawdzić przez Internet (na stronie: [link=http://www.edeklaracje.gov.pl/index.php?page=formularze]www.edeklaracje.gov.pl/index.php?page=formularze[/link]) wiarygodność każdego poświadczenia UPO dodaje ekspert.
Tadeusz Białek, prawnik Związku Banków Polskich, mówi, iż ZBP nie ma takich sygnałów. Być może są to jednostkowe wypadki, które wynikają z niedostosowania wewnętrznych procedur banków do przepisów ordynacji podatkowej. Takie podejście banków może też wynikać z przyjętych przez nie procedur ostrożnościowych dotyczących posługiwania się dokumentami urzędowymi na potwierdzanie określonych faktów. - Zgodnie z prawem bankowym dokument urzędowy to dokument na piśmie, opatrzony pieczęcią i właściwymi podpisami - mówi Tadeusz Białek.
Rzecznik ING Bank Śląski Piotr Utrata zapewnia, że w jego banku wystarczy, by klient wydrukował UPO.
[srodtytul]Tak samo jak na piśmie[/srodtytul]
- Zeznanie złożone przez Internet tak samo jak papierowe jest podstawą do zapłaty podatku za dany rok i ewentualnego wszczęcia egzekucji, jeśli ktoś nie wpłaci wynikającej z niego kwoty - mówi Jarosław Ziobrowski. Niezależnie od formy rozliczenia podatnik odpowiada też na podstawie [link=http://akty-prawne.rp.pl/Dokumenty/Ustawy/2007/DU2007Nr111poz%20765.asp]kodeksu karnego skarbowego[/link] za podawanie fałszywych danych. Nie ma podstaw, by osoby rozliczające się online traktować inaczej niż składających PIT tradycyjną drogą dodaje.
[ramka][b]Jak się rozliczyć drogą elektroniczną[/b]
- W rozliczeniu za 2010 r. można złożyć dziewięć formularzy przez Internet bez użycia tzw. bezpiecznego podpisu elektronicznego. Są to: PIT-16, PIT-16A, PIT-19A, PIT-28, PIT-36, PIT-36L, PIT-37, PIT-38, PIT-39.
- Należy wejść na stronę www.e-deklaracje.gov.pl i wypełnić interaktywny formularz.
- Zabezpieczeniem tej operacji są tzw. dane autoryzacyjne podatnika: imię, nazwisko, data urodzenia, numery NIP i PESEL oraz kwota przychodu z zeznania rocznego za 2009 r.
- Po wysłaniu poprawnie wypełnionego formularza podatnik otrzymuje numer referencyjny, generowany automatycznie przez system e-Deklaracje, niezbędny by pobrać UPO.
- Dowodem i potwierdzeniem terminu złożenia deklaracji jest urzędowe poświadczenie odbioru (UPO). Można je pobrać wyłącznie dla dokumentów, które otrzymały tzw. status 200. [/ramka]
[ramka] [b]Czytaj więcej o [link=http://www.rp.pl/temat/297520.html]PIT przez Internet[/link][/b][/ramka]