Takie orzeczenie zapadło w następującym stanie faktyczny. Związek Zawodowy A zwrócił się do Przewodniczącej Komisji Dyscyplinarnej dla Nauczycieli przy Wojewodzie o udostępnienie orzeczenia Komisji oraz orzeczenia tej Komisji wydanego w następstwie postępowania odwoławczego. Obydwu dokumentów zażądano w formie zaanonimizowanej kserokopii.
Przewodnicząca Komisji poinformowała Związek, że żądane dokumenty nie stanowią informacji publicznej. Stwierdziła ona, iż zakres stosowania ustawy o dostępie do informacji publicznej nie obejmuje komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli, bowiem ich działalność sprowadza się do oceny negatywnych zachowań nauczycieli wynikających z przepisów Karty Nauczyciela. Miała o tym świadczyć treść rozporządzenia MEN w sprawie komisji dyscyplinarnych dla nauczycieli zgodnie z którym orzeczeń komisji nie podaje się do wiadomości publicznej, a także fakt, że orzeczenia te stanowią element akt osobowych nauczyciela, które nie należą do kategorii informacji publicznej.
Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach (sygn. akt IV SAB/Gl 103/13), który zobowiązał Przewodniczącą Komisji do załatwienia wniosku złożonego przez Związek Zawodowy A.
W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że z faktu, iż nauczyciel jest zatrudniony w jednostce organizacyjnej, która wykonuje zadania publiczne w zakresie edukacji można wywieść, iż dotyczące go postępowanie dyscyplinarne pozostaje w określonym związku z wykonywaniem zadań publicznych.
Sąd zwrócił, co prawda uwagę, że postępowanie dyscyplinarne łączy w sobie pierwiastek służbowy (publiczny) oraz pracowniczy (zobowiązaniowy), ale ogólnie traktowanym informacjom związanym z publicznoprawną sferą postępowania dyscyplinarnego należy przypisać walor informacji publicznych. Powołano się przy tym na orzecznictwo sądowo-administracyjne, w którym przyjęto, że dokumenty wytworzone przez rzecznika dyscyplinarnego, dotyczące nauczyciela akademickiego pozostają w związku z realizacją zadań publicznych, wobec czego powinny być uznane za dokumenty stanowiące informację publiczną (sygn. I OSK 391/11).
Ponadto WSA uznał, iż Przewodnicząca Komisji Dyscyplinarnej dopuściła się bezczynności, ponieważ nie uwzględniła żądania zwartego we wniosku Związku Zawodowego. Jak zauważył sąd, tłumaczenie organu, iż nie mógł tego uczynić z uwagi na ochronę danych osobowych obwinionych nauczycieli, nie uwolniło organu od skutecznego zgłoszenia zarzutu bezczynności. – Jeśli bowiem organ, w odpowiedzi jakiej żądała strona, dopatrzył się pewnych wyłączeń przedmiotowych, winien swoje stanowisko ubrać w ramy decyzji administracyjnej i odmówić udostępnienia żądanej informacji publicznej w formie decyzji – wyjaśnił sąd.
Orzeczenie jest nieprawomocne. Przysługuje od niego odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego.