[b]Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie 14 maja 2009 r. (I SA/Ol 140/09).[/b]
[srodtytul]Wartość pracowników to nie know-how[/srodtytul]
Skarżąca spółka została utworzona poprzez wyodrębnienie ze spółki z o.o. Jej działalność podobnie jak założyciela polegała na produkcji i sprzedaży mebli. Nowo utworzona spółka zakupiła od założycielskiej spółki z o.o. know-how i odliczyła z faktury dokumentującej ten zakup podatek naliczony. Przedmiotem know-how był system sterowania produkcją oraz wartość przekazanej wykształconej kadry pracowników i kadry zarządzającej.
Kontrola skarbowa pozbawiła nabywcę prawa do odliczenia VAT naliczonego z tej faktury, w części dotyczącej wartości przekazanych pracowników i kadry zarządzającej. Na tę wartość składały się koszty ich wynagrodzeń i szkoleń. Organ kontroli stwierdził, że wiedzy posiadanej przez pracowników, nabytej poprzez szkolenia w trakcie zatrudnienia w poprzednim zakładzie pracy, nie można uznać za know-how.
[srodtytul]Nie ma kosztu ani prawa do odliczenia[/srodtytul]
Zakwestionowana część know-how nie mogła więc być uznana za wartość niematerialną i prawną, podlegającą amortyzacji w rozumieniu art. 16b ust. 1 pkt 7 ustawy o CIT. Wydatek na ten cel nie stanowił tym samym kosztu uzyskania przychodów na podstawie art. 15 ust. 1 tej ustawy, a nabywca nie mógł odliczyć z tej faktury podatku VAT. Zgodnie bowiem z art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy o VAT, w brzmieniu obowiązującym do 1 grudnia 2008 r., obniżenia kwoty podatku należnego nie stosowało się do nabywanych przez podatnika towarów i usług, jeżeli wydatki na ich nabycie nie mogłyby być zaliczone do kosztów uzyskania przychodów w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym.
[srodtytul]Brak fizycznego nośnika...[/srodtytul]
Organ odwoławczy do argumentacji organu I instancji dodał, że pod pojęciem know-how w art. 16b ust. 1 pkt 7 ustawy o CIT rozumie się wiedzę w dziedzinie technicznej i technologicznej konieczną do wytworzenia określonego wyrobu lub usługi, nieobjętą patentami i umowami licencyjnymi, stanowiącą przedmiot obrotu. W ustawodawstwie unijnym pojęcie know-how oznacza zespół informacji technicznych, które są poufne, istotne i zidentyfikowane we właściwej formie. A więc nie są łatwo dostępne, są ważne dla procesu produkcji i utrwalone w taki sposób, aby możliwe było sprawdzenie kryterium poufności i istotności, czyli umieszczone w umowie lub innym dokumencie. W rozpatrywanej sprawie brak było natomiast fizycznego nośnika know-how w postaci dokumentu czy nośnika elektronicznego. Organ odwoławczy nie zgodził się ze spółką skarżącą, że takim nośnikiem jest człowiek. Wiedza zawarta w umysłach ludzkich nie jest w żaden sposób zdefiniowana i nie spełnia wymogu poufności.
[srodtytul]...i poufności informacji[/srodtytul]
Spółka skarżąca twierdziła natomiast, że przedmiotem know-how był pakiet informacji praktycznych wywodzących się z doświadczenia i badań przeprowadzonych przez zbywcę, czyli wiedza w zakresie technologii, obróbki surowca czy zastosowania techniki. Nabywca zakupując maszyny i know-how, a także zatrudniając pracowników mających doświadczenie i specjalistyczne kwalifikacje oraz kadrę kierowniczą, był w stanie w sposób niezakłócony przejąć i kontynuować dotychczasową działalność produkcyjną zbywcy, uzyskując od pierwszego dnia działalności przychody z tego tytułu.
Sąd zgodził się z organami podatkowymi. Uzasadniając wyrok, wskazał, że faktycznie pracownicy spółki mieli specjalistyczną wiedzę, ale w każdej chwili mogli z pracy odejść. Nie wystąpił tu zatem, niezbędny dla właściciela know-how, element pełnej dyspozycyjności swoją własnością. Ponadto nie można mówić o know-how, które wymaga poufności, w stosunku do wiedzy zdobytej na szkoleniach, dostępnej wszystkim uczestnikom tych szkoleń.
Gdyby spółka wypracowała metody, jak szkolić pracowników do danej działalności gospodarczej, to w takim zakresie można byłoby mówić o know-how.