18 maja 2011 r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę (sygn. III CZP 21/11)
, że
o tym, czy dana nieruchomość podlegała czy też nie podlegała przepisom dekretu o reformie rolnej, orzeka organ administracji
na podstawie § 5 rozporządzenia z 1945 r. ministra rolnictwa i reform rolnych. A więc
wojewodowie i minister rolnictwa
. Skargi na te decyzje rozpatrują natomiast sądy administracyjne.
W styczniu tego roku za procedurą administracyjną opowiedział się w uchwale Naczelny Sąd Administracyjny.
Skarb Państwa nie nabył pałacu
Zajęcie stanowiska najpierw przez NSA, obecnie przez SN, okazało się konieczne po postanowieniu Trybunału Konstytucyjnego z 1 marca 2010 r. Do tej pory, zgodnie z uchwałą NSA z 2006 r., § 5 uznawano za prawną drogę do odzyskiwania głównie dworków i pałaców. Tymczasem w uzasadnieniu postanowienia TK stwierdził, że § 5 utracił moc obowiązującą już w 1958 r. Wojewodowie i minister rolnictwa zaczęli więc masowo umarzać prowadzone nieraz od wielu lat postępowania i odsyłać wnioskodawców do sądów cywilnych.
Jedno z takich rozstrzygnięć wydał wojewoda mazowiecki w sprawie o uznanie, że zespół pałacowo-parkowy w Radziejowicach (poprzednio własność Krasińskich), obecnie Dom Pracy Twórczej Ministerstwa Kultury, nie podlegał dekretowi o reformie rolnej. Powołał się na postanowienie TK. Sąd Okręgowy w Płocku, do którego wystąpił Jan Krasiński, orzekł, że Skarb Państwa nie nabył z mocy prawa tej nieruchomości.
Postanowienie TK budziło jednak duże kontrowersje. W styczniu 2011 r. NSA powtórzył za swoją uchwałą z 2006 r., że § 5 stanowi podstawę do wydawania decyzji administracyjnych w takich sprawach.
Sąd Apelacyjny w Łodzi, do którego trafiła sprawa Radziejowic, wystąpił więc do Sądu Najwyższego o wyjaśnienie, czy w sprawach o ustalenie, czy dana nieruchomość przeszła na własność Skarbu Państwa na podstawie dekretu o reformie rolnej, dopuszczalna jest droga przed sądami cywilnymi.
Radca Prokuratorii Generalnej Mariusz Wild zwrócił się o udzielenie odpowiedzi wykluczającej taką drogę. Adwokat Igor Magiera, pełnomocnik Jana Krasińskiego, ostrzegał natomiast, że gdyby się okazało, iż postępowanie przed sądem cywilnym wymaga uprzedniej decyzji administracyjnej, czy nieruchomość podlegała przepisom dekretu, to brak takiej decyzji z powodu umorzenia postępowania pozbawiałby prawa do sądu.
Rozstrzyga sąd
SN opowiedział się za trybem administracyjnym.
Odmawiając odpowiedzi na dalszą część pytania SA w Łodzi,
wyjaśnił, że w razie umorzenia postępowania czy innej niemerytorycznej decyzji administracyjnej sam sąd będzie musiał rozstrzygnąć, czy dana nieruchomość podlegała przepisom dekretu o reformie rolnej
. Podstawą powinien tu się stać art. 199
1
, który zakazuje odrzucania pozwu, jeżeli organ administracji publicznej uznał się w tej sprawie za niewłaściwy do jej rozpoznania.
Opinia:
Józef Forystek adwokat z Kancelarii Forystek i Partnerzy
Uchwała SN kończy zamieszanie wokół trybu dochodzenia praw do nieruchomości zabranych na podstawie dekretu o reformie rolnej. Po uchwale Naczelnego Sądu Administracyjnego i wczorajszej uchwale SN nie ma już wątpliwości, że o tym, czy nieruchomość podlegała przepisom dekretu, orzeka organ administracyjny. Za ważne uważam także stanowisko SN, że nawet jeśli np. ze względu na umorzenie postępowania nie ma już możliwości uzyskania merytorycznej decyzji administracyjnej, sądy nie mogą pozostawić takich spraw bez rozstrzygnięcia. Na podstawie przepisów kodeksu cywilnego powinny ocenić, czy nieruchomość podlegała czy nie podlegała przepisom dekretu o reformie rolnej.
Czytaj również:
Większe szanse na odzyskanie majątków
Zwrot ziemi możliwy w trybie administracyjnym
Co dalej z dekretem o reformie rolnej
Chłapowscy mogą odzyskać pałac
Otwarta droga do zwrotu dóbr ziemskich
Dekret PKWN wystarczał do zabrania ziemi
Zobacz więcej w serwisie:
»
»
Własność i inne prawa do nieruchomości
»