Marek Isański: NSA przestań „bawić się” przepisami

NSA ciągle wydaje się stać na absurdalnym stanowisku, że może wydawać wyrok w imieniu RP w sprawie podatkowej, w której zastosowano przepis zaskarżony do TK i czekający na rozpoznanie w najbliższej przyszłości o jego zgodności z Konstytucją. Jest to nie tylko zaprzeczenie wymierzania sprawiedliwości przez NSA, ale wydając wyrok, nie czekając na orzeczenie TK, generuje bałagan prawny.

Publikacja: 27.01.2024 11:38

Marek Isański: NSA przestań „bawić się” przepisami

Foto: rp.pl / Paweł Rochowicz

Oczywiście dopóki TK nie stwierdzi, że przepis jest niezgodny z ustawą zasadniczą to znajduje się on w tzw. porządku prawnym, czyli organy państwa mogą/muszą go stosować.

Dlatego wydaje się nie budzić wątpliwości, że sąd karny może wydać wyrok stosując przepis oczekujący na zbadanie przez TK jego zgodności z Konstytucją. Jest on bowiem w porządku prawnym i sąd jako organ państwa ma obowiązek go stosować. Bowiem zarówno na moment popełnienia czynu jak i wyrokowania przez sąd karny przepis ten był powszechnie obowiązujący. Jego zaskarżenie do TK może, ale nie musi, zmienić sytuację w przyszłości.

Zupełnym nieporozumieniem zaś jest analogiczne podejście w sprawach podatkowych.

W nich sytuacja jest zupełnie/jakościowo inna. Przede wszystkim przepis, który jest w porządku prawnym został już zastosowany przez organ w zaskarżonej decyzji. Skargę do sądu na decyzję stosującą ten przepis złożył obywatel, a nie państwo(!), co nie wiedzieć czemu nie jest dostrzegane przez NSA, a ma fundamentalne znaczenie.

Sąd administracyjny rozpoznając skargę nie będzie tego przepisu już stosował. Będzie wymierzał sprawiedliwość w imieniu państwa, będzie chronił praw obywatela, któremu państwo wymierzyło już najwyższą możliwą karę w danej sytuacji, wydając właśnie decyzję stosując w niej przepis, jakiego obywatel sam nie zastosował.

Czytaj więcej

Marek Isański: Kiedy NSA przestanie przyzwalać na ograbianie zwykłych obywateli?

NSA nie może wydawać wyroku stosując ten sporny przepis w sytuacji gdy obywatel nie zgodził się z taką decyzją i zapłacił wpis za jej sądową kontrolę jeśli zastosowany przepis został skierowany do zbadania przez TK. Tym bardziej gdy Sejm w swoim stanowisku do sprawy przedstawionym TK wnosi o potwierdzenie jego niezgodności z Konstytucją i jeśli miało to miejsce wiele miesięcy temu to bliski jest/musi być termin rozprawy przed sądem konstytucyjnym.

Nie może wydawać NSA wyroku w szczególności gdy obywatel zawnioskuje o zawieszenie postępowania do czasu wydania wyroku przez TK. Wówczas NSA na podstawie art. 125 par. 1 ustawy prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (dalej: uppsa) ma zawiesić postępowanie sądowe. Alternatywnie wolno sądowi wydać wyrok, ale z pominięciem stosowania tego przepisu.

Tylko taka wykładnia powyższego przepisu jest logiczna i ma racjonalny sens w praworządnym państwie chroniącym podstawowe prawa obywateli, a nie wygodnictwo sądowych statystyk załatwionych spraw.

Sędziowie NSA jednak dotychczas, pomimo wielokrotnego zwracania im przez FPP uwagi na problem w dziesiątkach spraw, nie pochylili się nad sensem i rolą powyższego przepisu i spychają obywateli w przepaść zamiast chronić ich praw.

Powszechnie w takich sytuacjach wydawane są wyroki stosujące sporny przepis. Z litości do sędziów nie będę podawał sygnatur spraw, które każdy może z łatwością znaleźć w ogólnodostępnej bazie orzeczeń NSA.

Uzasadnienie jest zawsze takie samo, że z art. 125 par. 1 uppsa wynika wprost, że sąd może czyli nie musi zawieszać postępowania nawet gdy nieodległy jest termin wyroku TK, który będzie miał wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Zdaniem NSA w sytuacji, gdy TK stwierdzi, że przepis jest z Konstytucją niezgodny to obywatel nie będzie pozbawiony prawa do doprowadzenia do stanu zgodnego z prawem, ponieważ będzie mógł wnosić o wznowienie postępowania w sprawie.

Jest to błąd niegodny sądu, zwłaszcza najwyższego jakim jest NSA.

Czytaj więcej

Marek Isański: Komunizm w NSA (w podatkach) ciągle jak żywy

Przede wszystkim w ten sposób NSA, który ma konstytucyjny obowiązek rozpatrzenia sprawy skierowanej do niego przez obywatela (art. 45 ust. 1 Konstytucji), zmusza obywatela, który poszedł do sądu aby w tej sprawie poszedł do sądu jeszcze raz i jeszcze raz zapłacił za konstytucyjne prawo do sądu. A co jeśli obywatel w tzw. międzyczasie, czyli do wydania wyroku przez TK umrze albo zachoruje i nie będzie śledził na bieżąco orzecznictwa TK?? Wówczas „na wieki” z winy sądu pozostanie w obrocie wyrok i decyzja okradająca obywatela z jego majątku.

Powiedzieć że jest to ze strony sądu zabawa prawami obywatela to nic nie powiedzieć.

Jest też wiele innych prostych argumentów obnażających absurdalność stanowiska NSA. Sędziowie znają przepisy i wiedzą doskonale, że z uwagi na upływ czasu od wydania decyzji do wyroku TK prawo do odzyskania utraconego majątku może się przedawnić. I dojdzie do tego z winy NSA oddalającego skargę obywatela, bo gdyby zawiesił postępowanie to co przedawnienia by nie doszło i odzyskałby utracony majątek.

Sędziowie NSA: przestańcie traktować wymierzanie sprawiedliwości jako zabawę przepisami.

Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Rząd Tuska w sprawie KRS goni króliczka i nie chce go złapać
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Opinie Prawne
Tomasz Pietryga: Czy tylko PO ucywilizuje lewicę? Aborcyjny happening Katarzyny Kotuli
Opinie Prawne
Marek Dobrowolski: Trybunał i ochrona życia. Kluczowy punkt odniesienia
Opinie Prawne
Łukasz Guza: Ministra, premier i kakofonia w sprawach pracy
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Opinie Prawne
Bychawska-Siniarska, Gliszczyńska-Grabias: Polska niechlubnym liderem SLAPP-ów