Komentatorzy z prawej strony zaczęli nagle dostrzegać błędy Prawa i Sprawiedliwości. Choć przez osiem ostatnich lat zawsze tak krytykowali PiS, żeby i tak wyszło, że to prezes Jarosław Kaczyński ma we wszystkim rację i stoi po stronie dobra, a wszelkim złem jest Donald Tusk. A tu nagle otrzeźwieli i poczęli krytykować prezesa.
I to za co? Otóż co rusz pojawia się argument, że gdyby PiS dawał Polakom socjał, ale nie robił awantury o sądy, nie zrobił poruty w Trybunale Konstytucyjnym, nie skonfliktował się z Brukselą, która zakręciła kurek z pieniędzmi, no i gdyby nie robił tak tępej propagandy, to z pewnością by rządził trzecią kadencję. Szczególną furorę w sieci zrobiły narzekania satyryka Marcina Wolskiego, jednej z gwiazd telewizji TVP Info w jej obecnym kształcie, który krytykował: „Stworzyliśmy propagandę na gorszym poziomie niż lata 70. Zwyciężyła logika walki, logika stalinowska”.