Gorzowianka podpisała z władzami miasta umowę o oddanie w użytkowanie wieczyste nieruchomości w celu wybudowania na niej domu mieszkalnego z częścią usługową. W umowie zawarto postanowienie, że niedotrzymanie jej warunków będzie się wiązało z nałożeniem opłaty dodatkowej (4162,60 zł).

Rok po upływie terminu zakończenia robót, do czego jednak nie doszło, burmistrz wydał decyzję o jej zastosowaniu, bo uznał, że winę ponosi kontrahentka. Ta nie zgodziła się jednak z zarzutami, podnosząc, iż winna jest ekipa budowlana. Organ stwierdził wówczas, że w takim wypadku kobieta w odpowiednim czasie powinna wypowiedzieć umowę wykonawcy i zlecić pracę innemu.

Czytaj także:

Kara dla inwestora za brak pozwolenia na użytkowanie budynku

Skarżąca odwołała się od tej decyzji do samorządowego kolegium odwoławczego. W uzasadnieniu wskazywała, że ma 88 lat, jest osobą niepełnosprawną i niezdolną do samodzielnej egzystencji, a wydawszy wszystkie oszczędności na nierzetelnego wykonawcę, nie było jej stać na zatrudnienie nowego ze względu na skromną emeryturę. Organ jednak odrzucił jej argumentację i poparł stanowisko burmistrza. Kobieta zdecydowała się oddać sprawę do sądu.

WSA dopatrzył się okoliczności na korzyść skarżącej i uchylił obie decyzje. Zarządził także zwrot kosztów sądowych od SKO na rzecz emerytki. Powołał się na art. 7, 8 i 9 k.p.a., zgodnie z którymi organy administracji publicznej mają obowiązek stać na straży praworządności i dokładać wszelkich starań w celu dokładnego wyjaśnienia sprawy w sposób budzący zaufanie obywateli oraz mając na względzie ich interes. Sąd przypomniał też przy tej okazji art. 68 Konstytucji RP, zgodnie z którym władze publiczne są obowiązane do zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom ciężarnym, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku.

„Skoro decyzja o nałożeniu opłaty dodatkowej ma charakter uznaniowy, to organ musi zbadać okoliczności sprawy" – podkreśliła sędzia Grażyna Staniszewska w uzasadnieniu wyroku.

Sygnatura akt: II SA/Go 445/20