Reklama

Podwyżka dla wszystkich. Nauczyciele przygotowują wspólny protest

Związkowcy domagają się podniesienia wynagrodzeń nauczycieli dyplomowanych i mianowanych. I to jeszcze w tym roku.
Protest nauczycieli o podwyżki wynagrodzenia

Protest nauczycieli o podwyżki wynagrodzenia

Foto: PAP/Maciej Kulczyński

W Polsce brakuje aż 90 tys. nauczycieli – twierdzi oświatowa Solidarność. Tyle etatów jest ukrytych w wypracowywanych przez nauczycieli nadgodzinach. Nauczyciele pracują dłużej, by więcej zarobić, ale często nie mają wyjścia – bez tego dzieci nie miałyby po prostu kto uczyć. Zgodnie z wchodzącą w życie nowelizacją Karty nauczyciela od września nauczyciele w szkole lub przedszkolu spędzą kolejną godzinę – będzie przeznaczona na konsultacje z rodzicami lub uczniami. Za tę godzinę nauczyciele nie dostaną jednak dodatkowego wynagrodzenia. To godzina z 40-godzinnego tygodnia pracy.

Od września, wraz ze zmianami w awansie zawodowym, tylko najmłodsi nauczyciele dostaną 20-procentową podwyżkę.

– W rezultacie wysokość wynagrodzenia nauczyciela rozpoczynającego pracę i tego z 20-letnim stażem różni się właściwie dodatkiem stażowym – mówił Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność na konferencji pod gmachem Ministerstwa Edukacji i Nauki. Dodał też, że związek roześle ankiety do swoich członków.

We wrześniu zapadnie decyzja o formach protestu. Związek nie wyklucza nawet zamknięcia placówek.

Czytaj więcej

Ulga dla ósmych klas, HiT i lekcje z bronią w ręku – taki będzie ten rok szkolny
Reklama
Reklama

Przedstawiciele trzech związków reprezentujących środowisko nauczycieli – ZNP, Forum Związków Zawodowych i oświatowej Solidarności spotkali się, by uzgodnić wspólne działania.

– Chcemy współpracować. Wymaga tego sytuacja w oświacie i przyszłość naszego środowiska – mówił po spotkaniu Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

– Naszym priorytetem jest podwyżka płac dla nauczycieli dyplomowanych i mianowanych jeszcze w 2022 r. Myślę, że po następnym spotkaniu trzech reprezentatywnych central związkowych uda nam się podać szczegóły – mówił Sławomir Wittkowicz z Forum Związków Zawodowych.

Także przedstawiciele samorządów uważają, że sytuacja w oświacie jest tragiczna.

– Jeśli nie zmieni się system finansowania, czeka nas demontaż edukacji. Potrzeba więcej środków na subwencję oświatową – powiedziała na ostatniej konferencji Renata Kaznowska, wiceprezydent Warszawy. I dodała, że miasto wraz z Uniwersytetem Warszawskim przeprowadziło badania. Zgodnie z ich wynikami ponad 50 proc. nauczycieli deklaruje, że chce zmienić zawód. Powodem są niskie wynagrodzenia, zmęczenie, wypalenie zawodowe, ciągłe zmiany przepisów, deprecjonowanie zawodu. W rezultacie w Warszawie brakuje 3595 nauczycieli. Dla porównania – w zeszłym roku było to 2,8 tys.

Czytaj więcej

Od 1 września strajk nauczycieli? Jest decyzja ZNP
Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama