Reklama

Mundurowi i tajniacy pilnują wyborów w Wałbrzychu

Ponad 300 funkcjonariuszy zabezpieczało powtórzone wybory prezydenckie w mieście. Pierwsze unieważniono po ujawnieniu afery z kupowaniem głosów
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Wałbrzych

Wałbrzych

Foto: Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz

Reklama
Reklama
Reklama

Korespondencja z Wałbrzycha

W sklepie Mikrus naprzeciwko lokalu wyborczego w dzielnicy Sobięcin wczoraj do popołudnia poszło tylko jedno tanie wino Malinowe Mocne. W sklepie winnocukierniczym koło innego lokalu wyborczego w  dzielnicy również zastój. – Nie sprzedałam ani jednego "dżambolaja" – pani Ania, sprzedawczyni, pokazuje półkę zapełnioną Killerem i XXL. Tanie wina w tej najbiedniejszej dzielnicy Wałbrzycha były głównym środkiem płatniczym za głosy w jesiennych wyborach samorządowych. Kupowano je na kandydata PO na taką skalę, że sąd nakazał powtórkę głosowania.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama