Reklama

Izba Cywilna SN odpowie, czy można ratować umowy frankowe, gdy tylko część przelicznika kredytu jest wadliwa

W pytaniu skierowanym do Izby Cywilnej SN chodzi o umowy kredytu frankowego ze szczególną konstrukcją klauzuli przeliczeniowej do franka, złożone ze średniego kursu tej waluty w NBP plus marży banku ustalanej jednostronnie przez bank kredytujący.
Izba Cywilna SN odpowie, czy można ratować umowy frankowe, gdy tylko część przelicznika kredytu jest wadliwa

Foto: Adobe Stock

Kwestia ta dotyczy przede wszystkim kilkudziesięciu tysięcy umów frankowych zawartych z GE Money Bank (obecnie BPH), które miały tę dość specyficzną klauzulę przeliczeniową.

Pytanie w sprawie marży i klauzuli przeliczeniowej przy umowach kredytowych 

W związku z tym prezes Izby Cywilnej SN Joanna Misztal-Konecka zadała pytanie prawne do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego: czy po uznaniu za abuzywną jednostronnie ustalanej przez bank marży, jako części klauzuli przeliczeniowej waluty, możliwe jest utrzymanie w mocy (ratowanie) umowy kredytu przy pozostawieniu średniego kursu NBP?

Generalnie bowiem taka wadliwość kluczowego elementu umowy z konsumentem nie pozwala na jej poprawianie. Opowiedzenie się przez SN za utrzymywaniem umów kredytu mimo zdyskwalifikowania części klauzuli przeliczeniowej, owej marży, byłoby korzystne dla banków, gdyż koszty rozliczenia bank–konsument w przypadku orzeczenia nieważności umowy kredytu są dla banku wyższe.

Siedmioosobowy skład sędziowski SN ze względu na rangę tej kwestii postanowił przekazać to pytanie do rozstrzygnięcia przez całą izbę. Od razu wyjaśnijmy, że nie ma tym razem ryzyka zbojkotowania takiego posiedzenia przez sędziów z tzw. starego nadania, jak to czynili przy głośnej uchwale frankowej, którą Izba uchwaliła dopiero wtedy, gdy sędziowie z nowego nadania uzyskali tam odpowiednią większość.

Czytaj więcej

TSUE odpowiedział na ważne pytania polskiego sądu w sprawie frankowiczów
Reklama
Reklama

Jakie znaczenie ma ta kwestia pytania prawnego – pytamy praktyków

– Dopuszczenie podziału klauzuli indeksacyjnej na część odwołującą się do średniego kursu waluty w NBP, a część do arbitralnie wyznaczanej „marży”, otwierałoby możliwość uznania za abuzywną jedynie części tak skonstruowanej klauzuli i pozostawienia obowiązywania umowy o kredyt, w której wysokość zadłużenia i raty kredytu ustalane byłyby wyłącznie w oparciu o średni kurs waluty w NBP bez marży. To łagodziłoby negatywne dla banku kredytującego konsekwencje uznania za abuzywne zamieszczonych w umowie postanowień dotyczących indeksacji, co do zasady bowiem w takich przypadkach umowa kredytu uznawana jest za nieważną w całości. Są jednak wątpliwości związane z wyrokiem C-19/20 BPH, w którym TSUE dopuścił możliwość podziału jednostek redakcyjnych umowy na podlegające osobnej ocenie, jeśli odnoszą się do osobnych zobowiązań. W tym przypadku nie wynikają jednak z umowy kredytu osobne zobowiązania do zapłaty „marży” i związane ze średnim kursem waluty w NBP, gdyż oba te składniki służą do określenia rat kredytu i zadłużenia kredytobiorcy – ocenia adwokat Marcin Szymański.

– Wydawało się, że TSUE w sprawie C-19/20 wyjaśnił, że takiej klauzuli jako jednej normy nie można dzielić i zostawić umowy z kursem NBP. To jest uzasadnione obserwacją, że marża jako element procentowy nie jest samodzielną normą, bo musi się odnosić do kursu NBP. Gdyby jednak SN dopuścił podział tej klauzuli przeliczeniowej, nie oznaczałoby to automatycznie utrzymania tych umów w mocy, gdyż jest jeszcze kwestia niedopuszczalnego przerzucenia na klienta ryzyka walutowego i informacji o nim – ocenia dr Mariusz Korpalski, radca prawny.

Czytaj więcej

Jest projekt ustawy frankowej. Czy przyspieszy spory frankowiczów z bankami?

Henryk Walczewski, sędzia sądu frankowego, tak z kolei patrzy na tę kwestię: – Po usunięciu marży banku z kursu przeliczeniowego staje się on w całości kursem średnim NBP. To usuwa zarzut jednostronnego i dowolnego stanowienia kursu przez bank – przez co równowaga praw i obowiązków stron zostaje przywrócona w tej kwestii. Umowę można wykonywać dalej, jak literalnie stanowi art. 6 dyrektywy 93/13. A w preambule tej dyrektywy wyraźnie zapisano, że umowy zawarte zgodnie z prawem krajowym uważa się za ważne i nie podlegają dyrektywie. Dyrektywa odnosi się do przywracania uczciwości w umowach przez dokonanie punktowej korekty, a unieważnienia całych umów nie przewidziano.

Sygnatura akt III CZP 30/25

Prawo drogowe
Sąd: za brak biletu parkingowego za szybą nie można karać dodatkową opłatą
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Konsumenci
Sąd: staruszka nie musi spłacać kredytu po zmarłym synu. Co zaważyło?
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama