Kwestia ta dotyczy przede wszystkim kilkudziesięciu tysięcy umów frankowych zawartych z GE Money Bank (obecnie BPH), które miały tę dość specyficzną klauzulę przeliczeniową.
Pytanie w sprawie marży i klauzuli przeliczeniowej przy umowach kredytowych
W związku z tym prezes Izby Cywilnej SN Joanna Misztal-Konecka zadała pytanie prawne do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego: czy po uznaniu za abuzywną jednostronnie ustalanej przez bank marży, jako części klauzuli przeliczeniowej waluty, możliwe jest utrzymanie w mocy (ratowanie) umowy kredytu przy pozostawieniu średniego kursu NBP?
Generalnie bowiem taka wadliwość kluczowego elementu umowy z konsumentem nie pozwala na jej poprawianie. Opowiedzenie się przez SN za utrzymywaniem umów kredytu mimo zdyskwalifikowania części klauzuli przeliczeniowej, owej marży, byłoby korzystne dla banków, gdyż koszty rozliczenia bank–konsument w przypadku orzeczenia nieważności umowy kredytu są dla banku wyższe.
Siedmioosobowy skład sędziowski SN ze względu na rangę tej kwestii postanowił przekazać to pytanie do rozstrzygnięcia przez całą izbę. Od razu wyjaśnijmy, że nie ma tym razem ryzyka zbojkotowania takiego posiedzenia przez sędziów z tzw. starego nadania, jak to czynili przy głośnej uchwale frankowej, którą Izba uchwaliła dopiero wtedy, gdy sędziowie z nowego nadania uzyskali tam odpowiednią większość.
Czytaj więcej
Potrącenie stanowi jeden ze sposobów uzyskania przez bank zwrotu pożyczonego kapitału, do czego bank ma prawo po stwierdzeniu nieważności umowy - w...