Kraje Zatoki Perskiej są zależne od importu żywności. W największym stopniu dotyczy to Iranu, którego gospodarka kuleje, a inflacja stale rośnie. Z około 30 mln ton zboża importowanego do regionu Zatoki Perskiej w zeszłym roku, około 14 mln ton stanowiło zboże dla Iranu, a większość tych transportów przechodziła przez Cieśninę Ormuz zablokowaną wskutek wojny USA i Izraela z Iranem – pisze „Financial Times” (FT).
Kraje Zatoki Perskiej importują większość żywności
Według szacunków Kplera, Arabia Saudyjska importuje około 40 proc. potrzebnego zboża i roślin oleistych przez porty we wschodniej części Zatoki Perskiej. Zjednoczone Emiraty Arabskie importują około 90 proc. tych towarów przez port Dżabal Ali w Dubaju. Ten ostatni obsługuje również kontenerowe transporty żywności i towarów łatwo psujących się do co najmniej czterech krajów – Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu i Kataru – obsługując około 45–50 milionów ludzi.
Jednak to Iran, ze względu na liczbę ludności wynoszącą blisko 92 miliony, jest najbardziej zagrożony. Kluczowi eksporterzy zboża na irański rynek, jak Rosja, już wstrzymali dostawy. Analityk Kplera, Ishan Bhanu, uważa, że jeśli zakłócenia będą się utrzymywać, Iran będzie musiał zmierzyć się z poważnym brakiem żywności. Ataki USA i Izraela mogą zakłócić łańcuchy dostaw żywności i infrastrukturę w kraju, a wszelkie zakłócenia w dostawach drogą morską tylko pogłębią problem.
Czytaj więcej
Katar przestrzega, że wojna zmusi kraje Zatoki Perskiej do wstrzymania eksportu i cena baryłki ropy może skoczyć do 150 dol. Jeden z największych n...
Chociaż Iran sam produkuje część swojej żywności, to do tego importuje duże ilości zboża i roślin oleistych, które są przetwarzane na olej kuchenny i bogatą w białko mączkę paszową.