Reklama

Jerzy Haszczyński: Pali się, ale czad. Zachęcam, kochani, do szerowania

Czy konsul nie musi odbierać telefonu od każdego, kto wyruszył na city break?
Turystka spoglądająca na niebo w pobliżu Burdż Chalifa w Dubaju. Wcześniej doszło do ataku Iranu, kt

Turystka spoglądająca na niebo w pobliżu Burdż Chalifa w Dubaju. Wcześniej doszło do ataku Iranu, który był odpowiedzią na operacje Stanów Zjednoczonych i Izraela.

Foto: REUTERS/Amr Alfiky

Pali się! Dym, o rany, tam jest dym! Coś uderzyło w ten wielki budynek, który oglądałem na Instagramie. Był świetnym tłem do tej rolki. Koleś opowiadał, że zjadł tu obiad za równowartość 30 zł, z krewetkami i pistacjami. Z piwem nieco gorzej, taka specyfika. Jest pięć powodów, by tu przyjechać. Po pierwsze, egzotyka. Po drugie, brak egzotyki. Po trzecie, przyszłość już tu jest. Po czwarte: spokój i bezpieczeństwo. Po piąte, tanio dla tych, co lubią tanio, drogo dla tych, co lubią drogo, ale i dla tych drugich raczej tanio, bez podatków, ceł i takich różnych. A dla tych, co naprawdę musieliby tanio, to jednak nie te progi. No, nieźle to koleś ujął, te pięć powodów, gratki. Jest lepszy niż ci wszyscy Anglicy, Niemcy czy Amerykanie, którzy przyjeżdżają do Warszawy i zachwycają się na TikToku czystymi ulicami, tanimi noclegami, żurkiem i pierogami, w kategorii cena/jakość/lokalizacja – dają naszej stolicy 5/5. A tutaj, mówił koleś, miało być jeszcze lepiej. Poza skalą.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama