Reklama

Kredyty na klik pod lupą

Rzecznik Finansowy wystąpił do banków o przedstawienie informacji związanych z tzw. kredytami na klik, czyli szybkimi pożyczkami, które klienci mogą otrzymać w bankowym serwisie transakcyjnym, bez kontaktu z pracownikiem banku. Rzecznik chce m.in. wiedzieć, jak i czy w ogóle, klienci mogą zrezygnować z opcji „kredytu na klik” w posiadanej ofercie dostępnych produktów bankowych.
Kredyty na klik pod lupą

Foto: Adobe Stock

dgk

„Kredyt online” czy „kredyt bez wychodzenia z domu”  to inne nazwy szybkich pożyczek udzielanych automatycznie przez banki swoim stałym klientom. Bank zakłada, że zna ich sytuację finansową na tyle, by udzielić kredytu o określonej indywidualnie wartości, bez potrzeby uruchamiania procedury sprawdzania zdolności kredytowej i innych formalności.  By skorzystać z takiej oferty, wystarczy zwykle kilka kliknięć w serwisie banku lub aplikacji mobilnej.

Rozwiązanie jest z pewnością korzystne i dla banków i dla ich klientów. Banki oszczędzają koszty obsługi kredytu, a konsumenci dostają pieniądze szybko i bez zbędnych procedur. Problem pojawia się wtedy, gdy do dostęp do konta uzyska niepowołana osoba.

-  Dochodzi do tego najczęściej w wyniku działań przestępców, którzy w tym celu korzystają z szerokiego wachlarza metod socjotechnicznych. Jeśli dostaną się na nasze konto, mogą je wyczyścić nie tylko z bieżących środków finansowych, ale również, w naszym imieniu, zaciągnąć kredyt i przywłaszczyć jego wartość. Oszukany klient zostaje nie tylko bez środków do życia, ale również z zobowiązaniem kredytowym, które może spłacać latami – tłumaczy dr Joanna Łagowska, dyrektor wydziału klienta rynku bankowo-kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Czytaj więcej

18 banków pod lupą UOKiK. Chodzi o kradzieże pieniędzy z kont

Dlatego klienci są zainteresowani możliwością wyłączenia takiego produktu z posiadanej w banku oferty. Do Rzecznika Finansowego trafiają jednak sygnały, że nie w każdym banku jest to możliwe. Rzecznik postanowił więc sprawdzić, jakie w tym zakresie procedury obowiązują w działających w Polsce bankach.

Reklama
Reklama

Rzecznik Finansowy przypomina, że temat „kredytów na klik” podejmował już kilkukrotnie przy okazji tzw. „nieautoryzowanych transakcji” w swoich wystąpieniach, analizach, ostrzeżeniach i komunikatach.  Nadal jednak rośnie liczba   wniosków od klientów banków, związanych z zawieraniem umów kredytowych z wykorzystaniem bankowości elektronicznej, określanych kredytami lub pożyczkami „na klik”.

- Sygnalizowane we wnioskach roszczenia z tym związane należy kwalifikować jako sprawy o szczególnej dolegliwości dla klientów. Mogą one bowiem wpływać negatywnie nie tylko na bieżącą sytuację majątkową danego klienta, ale również skutkować dalszymi reperkusjami, włącznie z wykluczeniem finansowym - w razie braku możliwości spłacenia zobowiązania - lub pogorszeniem sytuacji potencjalnych spadkobierców - uważa Rzecznik Finansowy.

Z jego doświadczeń wynika, że podmioty rynku finansowego, przede wszystkim banki, z reguły nie uznają roszczeń klientów w takich sytuacjach za zasadne. W praktyce klient jest zobowiązany do spłaty pożyczki, której - w swoim przekonaniu - nie zaciągał, a zrobili to oszuści lub też  oświadczanie woli o zawarciu umowy kredytu lub pożyczki klient złożył nieświadomie, niezgodnie ze swoją wolą, na skutek oszukańczych działań osób trzecich.    

 

Podatki
Urzędnicy skarbówki interesują się wracającymi do Polski. Co sprawdzają?
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Nieruchomości
Jedna działka, jedna wuzetka? Ministerstwo zabrało głos
W sądzie i w urzędzie
Trzy nowe funkcje w mObywatelu. Chodzi o dowody i paszporty
Prawo w Polsce
Karol Nawrocki podpisał trzy ustawy. Studenci zostaną młodszymi asystentami sędziego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama