Z tego artykułu dowiesz się:
- Na jakiej podstawie ambasador Ukrainy w Polsce proponuje strącanie dronów nad Ukrainą?
- Dlaczego, zdaniem ambasadora Ukrainy, Rosja właśnie teraz wysłała drony nad Polskę?
- Jaką pomoc w zwalczaniu rosyjskich dronów oferuje Ukraina?
– Reakcja była bardzo skuteczna i odpowiedzialna: strącenie dronów. Rosja nie rozumie nic innego oprócz siły. To, że została siła użyta przeciwko tym dronom, pokazuje zdecydowanie i Polski, i NATO, i odporność na takie prowokacje – tak Bodnar skomentował fakt, że po raz pierwszy od początku wojny nad krajem NATO strącono rosyjskie drony.
Ambasador Ukrainy: Jest podstawa prawna do strącania rosyjskich dronów nad Ukrainą
– Rosja specjalnie przeprowadziła prowokacje, aby przetestować zdolności obronne Polski, ale też w przeddzień rozpoczęcia ćwiczeń (Zapad 2025) na Białorusi – mówił też ukraiński dyplomata.
Bodnar przekonywał też, że „najlepszą odpowiedzią jest współpraca z Ukrainą”. – Ukraina ma doświadczenie w strąceniu dronów najtańszymi środkami. Ma system zarządzania przestrzenią powietrzną i monitorowania. Ma technologie, które mogą tanio zabezpieczyć strącanie tych dronów. I oczywiście także te doświadczenia praktyczne, które posiada całość wojska ukraińskiego, w zwalczaniu agresji rosyjskiej – wyliczał.
– Myśmy przekazywali informacje, które były podstawą do podjęcia adekwatnych działań ze strony Polski – mówił też o przebiegu wydarzeń nocą z 9 na 10 września Bodnar.
Rosyjskie drony i rakiety nad terytorium Ukrainy i Polski, mapa z nocy z 9 na 10 września
Dyplomata przypomniał też, że w 2024 roku Polska podpisała z Ukrainą umowę ws. współpracy w zakresie bezpieczeństwa (8 lipca 2024 roku). – Punkt 20 przewiduje możliwość strącania tych dronów także nad terytorium Ukrainy. To chyba byłoby najlepszym rozwiązaniem (...), aby nie pozwalać tym dronom dolatywać do Polski. Jesteśmy na to gotowi – ocenił.
A czy takie posunięcie nie oznaczałoby eskalacji i wciągnięcia Polski, a także jej sojuszników z NATO, w bezpośredni konflikt z Rosją? – Nie. Jeżeli Rosja wlatuje w przestrzeń powietrzną Ukrainy i Polski, to nie jest traktowane jako atak na Polskę. To znaczy, że strona europejska i natowska mogłaby stosować metody prewencyjne nie pozwalając dronom wlatywać. Można określić teren, można określić pułap i inne podstawy techniczne (takiej interwencji – red.). Mamy do tego podstawę prawną. To oczywiście jest decyzja polityczna – ocenił Bodnar.
Czytaj więcej
To jest tworzenie otoczki: „Łamiemy Zachód, niech Zachód się wycofuje” – tak naruszenie przestrzeni powietrznej Polski przez co najmniej kilkanaści...
Dyplomata podkreślił, że Ukraina „nie ma środków”, by strącić wszystkie drony w czasie ataku kilkuset środków napadu powietrznego na Ukrainę.
A dlaczego Rosja decyduje się na działania takie, jak wysłanie kilkunastu dronów nad Polskę właśnie teraz? – My myślimy, jak ludzie cywilizowani, że jakichś bzdur ci ruscy mordercy nie będą czynili. Ale poprzednie ćwiczenia Rosji na Białorusi doprowadziły do pełnoskalowej agresji ze strony Rosji. Polska reaguje w bardzo adekwatny sposób: przeprowadza ćwiczenia, zamyka granicę z Białorusią. To jest odpowiednia, siłowa reakcja, reakcja przez siłę. Tylko to rozumieją rosyjscy najeźdźcy. Dziś możemy to (naruszenie przestrzeni powietrznej Polski przez drony z Rosji – red.) wiązać z przygotowaniem do ćwiczeń (Zapad 2025), może też chodzić o to, aby przetestować USA, jak zareagują. Czy Trump wyśle dodatkowe wojska (do Polski) – odpowiedział Bodnar.
Czytaj więcej
Rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną, wywołując bezprecedensową reakcję wojska i władz. NATO zareagowało, a sytuacja może się jes...
Rosyjskie drony naruszyły przestrzeń powietrzną Polski w nocy z 9 na 10 września
W nocy z 9 na 10 października – jak wynika z komunikatu Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych – doszło do „bezprecedensowego w skali naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez obiekty typu dron”.
„Polskie i sojusznicze środki obserwowały radiolokacyjnie kilkanaście obiektów, a wobec tych mogących stanowić zagrożenie Dowódca Operacyjny RSZ podjął decyzję o ich neutralizacji. Część dronów, które wtargnęły w naszą przestrzeń powietrzną została zestrzelona. Trwają poszukiwania i lokalizacja miejsc możliwych upadków tych obiektów” – poinformowało Dowództwo Operacyjne.
Szczątki jednego z uszkodzonych dronów zostały już znalezione w miejscowości Czosnówka (powiat bialski) w województwie lubelskim.
Donald Tusk poinformował, że o naruszeniu przestrzeni powietrznej Polski został poinformowany sekretarz generalny NATO.
Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że nad Polską strącone zostały prawdopodobnie trzy drony. Dowiedzieliśmy się też, że dronów nad Polską było co najmniej 20, a prawdopodobnie 23. Wiadomo, że w strącaniu dronów uczestniczyły holenderskie myśliwce F-35.