Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie działania Tinie Peters zarzucano w związku z wyborami prezydenckimi w USA w 2020 roku?
- Dlaczego ułaskawienie Tiny Peters przez Donalda Trumpa nie ma mocy prawnej?
- Jakie były zarzuty przeciwko Tinie Peters i za co dokładnie została skazana?
- Jakie argumenty przedstawia Donald Trump w kontekście wyborów prezydenckich w 2020 roku?
Prezydent Donald Trump stara się o ułaskawienie republikanki Tiny Peters, skazanej w ubiegłym roku przez sąd stanowy za ingerencję w wybory prezydenckie, które odbyły się w USA w 2020 r.. Eksperci podkreślają jednak, że jego decyzja nie ma mocy prawnej.
Czytaj więcej
- Przedstawię dowody, że wygraliśmy wybory i to z dużą przewagą - powiedział na wiecu w Waszyngtonie prezydent USA Donald Trump. Podważał możliwość...
Kim jest Tina Peters? Ingerowała w wybory prezydenckie w USA w 2020 r.
Tina Peters – do 2023 r. pełniąca rolę głównego urzędnika administracyjnego hrabstwa Mesa w stanie Kolorado – w sierpniu 2024 r. została skazana na dziewięć lat pozbawienia wolności przez sąd stanowy za siedem – spośród dziesięciu – zarzutów stawianych jej w związku z ingerencją w wybory prezydenckie w USA w 2020 r. oraz innymi nieprawidłowościami w wykonywaniu obowiązków służbowych. Cztery z tych zarzutów były kwalifikowane jako przestępstwa – dotyczyły one m.in. usiłowania wpłynięcia na funkcjonariusza publicznego oraz podszywania się pod inną osobę.
W czwartek Trump przekazał we wpisie opublikowanym w należącym do niego serwisie Truth Social, że przyznaje Tinie Peters „pełne ułaskawienie federalne” za jej działania podejmowane w kontekście rzekomych nieprawidłowości w wyborach prezydenckich. Prezydent USA określił Peters jako osobę, która „chciała zapewnić uczciwość wyborów” i przedstawił jej działania jako próbę ujawnienia domniemanych oszustw wyborczych.
„Przez lata demokraci ignorowali brutalną i gwałtowną przestępczość wszelkiego rodzaju. Sprawcy przemocy, którzy powinni byli trafić do więzienia, byli wypuszczani i mogli ponownie atakować. Demokraci byli również zbyt skłonni wpuszczać do kraju osoby z najgorszych środowisk, pochodzące z najbardziej niebezpiecznych państw, co obciążało amerykańskich podatników. W ocenie demokratów istnieje tylko jedno przestępstwo — niegłosowanie na nich. Zamiast chronić Amerykanów i pieniądze podatników, zdecydowali się ścigać każdego, kogo tylko mogli znaleźć, kto opowiadał się za bezpiecznymi i wiarygodnymi wyborami” – podkreślił polityk. „Demokraci nieustannie koncentrowali swoje działania na Tinie Peters — osobie, która chciała dopilnować, aby wybory były uczciwe i przejrzyste. Tina przebywa obecnie w więzieniu w Kolorado za »przestępstwo« polegające na domaganiu się uczciwych wyborów. Dziś udzielam jej pełnego ułaskawienia za próby ujawnienia fałszerstw wyborczych w sfałszowanych wyborach prezydenckich w 2020 r.” – poinformował.
Ułaskawienie Tiny Peters nie ma mocy prawnej. Dlaczego?
Eksperci zaznaczają, że ułaskawienie ogłoszone przez Trumpa nie ma jednak mocy prawnej – Peters została bowiem skazana na poziomie stanowym. Zgodnie z systemem prawnym USA prezydent ma kompetencję ułaskawiania jedynie za przestępstwa federalne, natomiast wyroki sądów stanowych podlegają jurysdykcji władz stanowych.
Do sprawy odniósł się już gubernator Kolorado Jared Polis, który w oświadczeniu podkreślił, że „prezydent nie ma uprawnień do ułaskawiania za przestępstwa stanowe”. Dodał także, że kwestie związane ze skazaniem Peters „pozostają w gestii sądów stanowych oraz sędziów”.
Prokurator generalny Kolorado Phil Weiser również podkreślił, że „prezydenckie ułaskawienie nie ma zastosowania w tej sprawie i nie zmienia jej sytuacji prawnej”.
Czytaj więcej
Ci republikańscy kandydaci, którzy przegrają we wtorkowych wyborach do Kongresu, mogą nie uznać porażki. To będzie chaos - ostrzega Joe Biden.
Za co została skazana Tina Peters?
Republikanka Tina Peters w ubiegłym roku została skazana za ingerencję w wybory prezydenckie w 2020 r.. Kobieta chciała udowodnić, że Donald Trump – wielokrotnie mówiący o masowych oszustwach wyborczych – miał rację. Peters odbywa obecnie dziewięć lat więzienia w żeńskim więzieniu w Pueblo w Kolorado.
Peters została uznana winną m.in. usiłowania wpłynięcia na funkcjonariusza publicznego, podszywania się pod inną osobę, naruszenia obowiązków wyborczych oraz nieprzestrzegania nakazu Sekretarza Stanu. Sąd ustalił, że Peters umożliwiła m.in. nieautoryzowanej osobie dostęp do zastrzeżonego oprogramowania do głosowania, co doprowadziło do skopiowania poufnych danych i rozpowszechnienia ich w internecie.
Obrońcy Peters od dłuższego czasu starali się o przeniesienie kobiety do federalnej placówki penitencjarnej oraz o uwolnienie jej. Zarówno federalny sąd, jak i władze stanowe odrzuciły jednak te apele.
Czytaj więcej
Dwie kluczowe kwestie, które zapewniły Donaldowi Trumpowi wybór na prezydenta, teraz mogą okazać się dla niego obciążeniem - wynika z najnowszego s...
Trump twierdzi, że wybory prezydenckie w 2020 r. zostały sfałszowane
Już w 2020 r. – niedługo po ogłoszeniu wyników wyborów prezydenckich w USA – Donald Trump podkreślał, że głosowanie było sfałszowane. „Wygrał, ponieważ wybory były sfałszowane” – zaznaczał w mediach społecznościowych, odnosząc się do zwycięstwa demokraty Joe Bidena. - Przedstawię dowody, że wygraliśmy wybory i to z dużą przewagą - mówił zaś na wiecu w Waszyngtonie w 2021 roku. Podważał też możliwość, że kandydat Partii Demokratycznej Joe Biden uzyskał ponad 80 mln głosów. - Nigdy się nie poddamy, nigdy nie ustąpimy - deklarował.
W 2024 r. – podczas kampanii prezydenckiej – na wiecu w Pensylwanii Trump stwierdził natomiast, że w 2020 r. po przegranych wyborach prezydenckich nie powinien był przekazywać władzy. – Nie powinienem był odchodzić – powiedział.
Sztab Trumpa po wyborach w 2020 r. skierował do sądów pozwy, aby zmienić ich wynik w kilku stanach. Nie przyniosło to jednak efektu. Demokraci zaznaczali, że wypowiedzi Trumpa były próbą delegitymizacji zwycięstwa Bidena i podważeniem zaufania społecznego do amerykańskiego procesu wyborczego.
Donald Trump od lat twierdzi – nie przedstawiając na to żadnych dowodów – że w rzeczywistości wygrał wybory w 2020 roku. Polityk podczas swoich wypowiedzi wspomniał o tym już wielokrotnie.