Austin poinformował, że „proporcjonalne” ataki były wymierzone w milicję Kata'ib Hezbollah i „inne powiązane z Iranem grupy”.
Władze Iraku: USA powinny naciskać na Izrael, a nie atakować bazy w Iraku
Sekretarz obrony napisał, że „precyzyjne uderzenia” przeprowadzone na cele w Iraku były „bezpośrednią odpowiedzią” na ataki przeciw USA i ich sojusznikom w Iraku i Syrii.
Czytaj więcej
Iracki rząd potępił we wtorek irański atak na okolice Irbil określając ten atak mianem "aktu agresji" i "naruszenia suwerenności".
Jednak wysoki rangą przedstawiciel władz w Bagdadzie powiedział, że ataki są „jawnym naruszeniem suwerenności" kraju.
Iracki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, Kasem al-Aaraji oświadczył z kolei, że ataki USA nie pomagają w uspokojeniu sytuacji w kraju.
Zdaniem doradcy USA „powinny wywierać presję na Izraelu, by ten powstrzymał ofensywę w Gazie, a nie brać na cel i bombardować bazy (...)" organizacji związanej z irackimi władzami.
Al-Aaraji nawiązał do zrzeszającej różnego rodzaju milicje organizacji Siły Mobilizacji Ludowej, która została włączona w struktury izraelskiej armii.
USA: Nie zawahamy się podejmować niezbędnych działań
W ubiegłym tygodniu obiektem ataku w Iraku była baza sił powietrznych, w której stacjonują amerykańscy żołnierze. Wśród amerykańskich żołnierzy byli ranni po tym ataku.
Czytaj więcej
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaatakował w poniedziałek późnym wieczorem "siedzibę szpiegów" izraelskich w irackim Kurdystanie - i...
Dowództwo Centralne USA informowało wówczas, że wspierana przez Iran milicja zaatakowała bazę Al Asad z użyciem pocisków balistycznych i dronów. Odpowiedzialność za tamten atak wzięła na siebie organizacja określająca się jako Islamski Ruch Oporu w Iraku. Organizacja ta powstała w 2023 roku z połączeniu kilku wspieranych przez Iran milicji.
Iracki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego, Kasem al-Aaraji oświadczył z kolei, że ataki USA nie pomagają w uspokojeniu sytuacji w kraju.
Sekretarz obrony USA informując o ataku na cele w Iraku podkreślił, że prezydent Joe Biden „nie zawaha się podejmować niezbędnych działań”, by bronić amerykańskich interesów.
- Nie chcemy eskalować konfliktu w regionie. Jesteśmy w pełni przygotowani, by podjąć dalsze kroki i chronić naszych obywateli i nasze obiekty. Wzywamy te ugrupowania i ich irańskich patronów, aby natychmiast wstrzymały ataki — podkreślił Austin.
Dowództwo Centralne USA poinformowało, że ataki na cele w Iraku miały miejsce ok. północy czasu lokalnego i były odwetem m.in. za atak na bazę Al Asad.
Celem ataków miała być kwatera milicji Kata'ib Hezbollah, a także magazyny i ośrodki szkoleniowe.
Milicja Kata'ib Hezbollah ma silne związki z irańskimi siłami Al-Kuds, odpowiedzialnymi za działania poza granicami Iranu.
W Iraku stacjonuje nadal ok. 2,5 tys. żołnierzy z USA.