Iran przeprowadził atak na cele w Iraku. W ataku zginął kurdyjski milioner (WIDEO)

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zaatakował w poniedziałek późnym wieczorem "siedzibę szpiegów" izraelskich w irackim Kurdystanie - informują lokalne media. Iran miał zaatakować także cele w Syrii, związane z obecnością w tym kraju dżihadystów z Państwa Islamskiego.

Publikacja: 16.01.2024 05:02

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej do ataku na Irak użył pociskó balistycznych (na zdjęciu ich w

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej do ataku na Irak użył pociskó balistycznych (na zdjęciu ich wystawa w okolicach Teheranu)

Foto: PAP/EPA

Atak nastąpił w czasie, gdy rosną obawy dotyczące eskalacji konfliktu między Izraelem a Hamasem i rozlania się toczącej się w Strefie Gazy wojny na cały Bliski Wschód. W ubiegłym tygodniu USA i Wielka Brytania zaatakowały liczne cele w kontrolowanej przez rebeliantów Huti, wspieranych przez Iran, części Jemenu, co było odpowiedzią na ataki Huti na statki towarowe na Morzu Czerwonym. Huti podjęli te ataki zapowiadając, że będą je prowadzić tak długo, jak długo Izrael będzie prowadził operację w Strefie Gazy. Huti, po zaatakowaniu celów w Jemenie, ogłosili, że są gotowi na pełnowymiarową wojnę z USA.

Czytaj więcej

Huti "gotowi na wojnę" z USA. "Zmienimy Jemen w cmentarz dla Amerykanów"

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej o ataku na Irak: Pomścimy każdą kroplę męczeńskiej krwi

Teraz — jak podaje Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej - „w odpowiedzi na ostatnie okrucieństwa syjonistycznego reżimu, skutkujące zabiciem dowódców Korpusu Strażników i członków Osi Oporu... jedna z głównych siedzib Mosadu w irackim Kurdystanie została zniszczona pociskami balistycznymi”.

Iran zapowiadał wcześniej, że weźmie odwet za zabicie trzech członków Korpusu Strażników w Syrii, w ubiegłym miesiącu. Wśród ofiar był wysoki rangą członek formacji, który przebywał w Syrii w charakterze doradcy wojskowego.

„Zapewniamy nasz naród, że działania ofensywne Strażników będą trwać, aż do momentu pomszczenia ostatniej kropli męczeńskiej krwi” - czytamy w oświadczeniu Korpusu Strażników.

Irańskie pociski balistyczne spadły na północny-wschód od stolicy irackiego Kurdystanu, Irbil, w obszarze zabudowanym w pobliżu amerykańskiego konsulatu.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej informuje jednocześnie o wystrzeleniu pocisków balistycznych w stronę Syrii i „zniszczenie sprawców operacji terrorystycznych w Iranie”, w tym członków tzw. Państwa Islamskiego. Państwo Islamskie przyznało się wcześniej do odpowiedzialności za dwie eksplozje w mieście Kerman, w których zginęło blisko 100 osób. Do zamachu doszło w dniu obchodów rocznicy śmierci zabitego w amerykańskim ataku gen. Kasema Sulejmaniego

USA potępiają atak Iranu na Irak

Departament Stanu USA potępił irański atak na rejon Irbil jako „lekkomyślny”. Waszyngton zaznacza jednak, że Iran nie zaatakował żadnych obiektów amerykańskich i że po stronie amerykańskiej nie ma żadnych ofiar ataku.

Adrienne Watson, rzeczniczka Rady Bezpieczeństwa przy Białym Domu podkreśliła, że USA śledziły pociski, które spadły na północny Irak i północną Syrię. „Amerykański personel ani obiekty amerykańskie nie były celem” - napisała w wydanym oświadczeniu.

„Będziemy nadal dokonywać oceny sytuacji, ale z wstępnych przesłanek wynika, że była to lekkomyślna i nieprecyzyjna seria ataków” - dodała Watson. „USA wspierają suwerenność, niepodległość i integralność terytorialną Iraku” - podkreśliła.

Premier irackiego Kurdystanu o ataku Iranu: Zbrodnia na kurdyjskim narodzie

Tymczasem premier irackiego Kurdystanu, Masrour Barzani, nazwał atak na rejon miasta Irbil „zbrodnią na kurdyjskim narodzie”. W ataku miało zginąć co najmniej czterech cywilów, a sześć osób zostało rannych — podają lokalne władze.

Wśród zabitych ma być kurdyjski multimilioner, Peshraw Dizayee i członkowie jego rodziny. Co najmniej jedna z irańskich rakiet miała spaść na dom rodziny milionera — podają źródła irackie.

Dizayee, który należał do kręgu osób bliskich rządzącemu klanowi Barzanich, posiadał firmy zajmujące się budową nieruchomości w Kurdystanie.

Jedna z rakiet miała też spaść na dom wysokiego rangą przedstawiciela kurdyjskiego wywiadu, a kolejna — na ośrodek kurdyjskiego wywiadu. Ruch powietrzny na lotnisku w Irbil został wstrzymany w związku z irańskim atakiem.

Iran przeprowadzał już wcześniej ataki na położony na północy Iraku autonomiczny Kurdystan. Teheran uważa, że rejon ten stał się bazą dla organizacji separatystycznych z Iranu, a także agentów Izraela.

Atak nastąpił w czasie, gdy rosną obawy dotyczące eskalacji konfliktu między Izraelem a Hamasem i rozlania się toczącej się w Strefie Gazy wojny na cały Bliski Wschód. W ubiegłym tygodniu USA i Wielka Brytania zaatakowały liczne cele w kontrolowanej przez rebeliantów Huti, wspieranych przez Iran, części Jemenu, co było odpowiedzią na ataki Huti na statki towarowe na Morzu Czerwonym. Huti podjęli te ataki zapowiadając, że będą je prowadzić tak długo, jak długo Izrael będzie prowadził operację w Strefie Gazy. Huti, po zaatakowaniu celów w Jemenie, ogłosili, że są gotowi na pełnowymiarową wojnę z USA.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Siergiej Ławrow straszy wojną atomową. W tle pomoc USA dla Ukrainy
Konflikty zbrojne
Baza USA w Syrii ostrzelana z terytorium Iraku
Konflikty zbrojne
Ukraiński ekspert o pomocy USA: Straciliśmy blisko pół roku. Liczy się każdy dzień
Konflikty zbrojne
Ponad 60 miliardów dolarów pomocy USA dla Ukrainy. Dlaczego Mike Johnson wykonał zwrot o 180 stopni
Konflikty zbrojne
Po izraelskiej akcji odwetowej. Iran: Nic wielkiego się nie wydarzyło. Izrael symptomatycznie milczy