Reklama

Gowin z ludem, lud z Gowinem

Kończy się właśnie jeden z najbardziej bezsensownych sporów politycznych tej kadencji. Minister sprawiedliwości skrócił listę sądów zamienianych w placówki pozamiejscowe. Z osiemdziesięciu do trzydziestu. Skracając listę skrócił też front.
Piotr Gursztyn

Piotr Gursztyn

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

W ten sposób Jarosław Gowin, polityk konserwatywny, wycofuje się ze ślepej uliczki, w którą sam wszedł. Likwidacja – czy jak on nazywał – restrukturyzacja małych sądów naraziła go na szereg konfliktów. Szczęśliwie dla niego nie eksplodowały, ale niedużo brakowało, aby stał się wrogim symbolem centralistycznej władzy łupiącej polską prowincję. Dla niego byłoby to zabójcze, bowiem jako konserwatysta nie może zlekceważyć tego, że wielu wyborców o takich poglądach mieszka poza wielkimi miastami. Groził mu też konflikt z PSL, bo ludowcy popełniliby samobójstwo, gdyby odpuścili sobie tę sprawę.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama