Wkrótce więcej informacji

Pod koniec października Nicolas Sarkozy trafił do więzienia. Byłego prezydenta Francji uznano winnym nielegalnego finansowania kampanii prezydenckiej z 2007 roku przy użyciu funduszy od libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego.

Czytaj więcej

Nicolas Sarkozy idzie do więzienia. Były prezydent Francji rozpoczyna odsiadkę

Skazanie Nicolasa Sarkozy'ego

Sarkozy, który był przywódcą francuskiej prawicy i sprawował urząd prezydenta w latach 2007–2012, został we wrześniu skazany na pięć lat więzienia za udział w zorganizowanym spisku mającym na celu pozyskanie pieniędzy od libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego na finansowanie kampanii wyborczej. Zobowiązał się do normalizacji relacji z Libią w zamian za 6,5 mln euro na kampanię prezydencką w 2007 r.

Sarkozy, który był wówczas ministrem spraw wewnętrznych, wysłał w 2005 r. swojego dyrektora gabinetu Claude’a Guéanta i bliskiego przyjaciela Brice’a Hortefeux na spotkanie z Abd Allahem as-Senusim, odpowiedzialnym za strącenie w 1988 r. samolotu Pan Am nad szkocką miejscowością Lockerbie oraz samolotu linii UTA rok później. Tajne porozumienie między Sarkozym a Kaddafim wyszło na jaw dopiero 10 lat temu, kiedy na jego ślady natknął się portal śledczy Mediapart.

Francuska prokuratura poparła wniosek obrony o zwolnienie Sarkozy’ego, ale z zastrzeżeniem spełnienia określonych warunków, takich jak np. dozór elektroniczny czy ograniczenie kontaktów z mediami.

Od rana sąd apelacyjny w Paryżu rozpatrywał argumenty prawników byłego prezydenta. Sarkozy, który uczestniczył w posiedzeniu zdalnie, za pośrednictwem łącza wideo, przyznał, że pobyt w więzieniu jest dla niego „bardzo trudny i wyczerpujący”.

Mimo odbywania kary, Nicolas Sarkozy utrzymuje, że jest niewinny, i zapowiada, że będzie walczył do końca o oczyszczenie swojego imienia. – Nie popełniłem żadnego przestępstwa. Moja walka o prawdę dopiero się zaczyna – miał powiedzieć swoim współpracownikom, cytowany przez francuskie media.