W Brukseli nie ma wystarczającej liczby tek z ważnymi prerogatywami dla każdego z 27 komisarzy, którzy będą pracowali z Luksemburczykiem. A ambicje Polski – mogli argumentować nasi oponenci – już są zaspokojone nominacją Tuska w innej kluczowej instytucji europejskiej.
Ten scenariusz się jednak nie spełnił. Przeciwnie, Elżbieta Bieńkowska otrzymała ważną tekę rynku wewnętrznego. To obszar, w którym nie tylko kompetencje Komisji Europejskiej są szczególnie duże, ale który ma także wyjątkowe znaczenie dla naszego kraju. Polskie firmy są cenowo i coraz częściej jakościowo bardzo konkurencyjne na unijnym rynku. Stąd pokusa wielu zachodnich krajów, aby zatrzymać ich ekspansję poprzez ograniczenie swobody przepływu kapitału, towarów i usług oraz przemieszczania się osób. Bieńkowska będzie dbała o to, aby tak się nie stało.