Reklama

Bogusław Chrabota: LGBTQIA+ poczeka lat pięć, a może dziesięć

Chciałbym zapytać, gdzie byliście, ludzie żyjący w związkach nieformalnych, jedno- i dwupłciowych 1 czerwca tego roku, kiedy rozstrzygało się, kto przejmie schedę po Andrzeju Dudzie? Jaki procent z was głosowało, wychyliło choćby nos z domu, skoro sprawa legalizacji związków partnerskich jest dla was tak ważna?
Na prezydenta Polacy wybrali turbokonserwatywnego Karola Nawrockiego i – przynajmniej co do sprawy z

Na prezydenta Polacy wybrali turbokonserwatywnego Karola Nawrockiego i – przynajmniej co do sprawy związków partnerskich – trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość.

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Nie zadaję tego pytania w ciemno; według badań przedstawionych przez „Rzeczpospolitą” niemal 10 proc. ludzi w miastach żyje w związkach nieformalnych. Ale i na wsiach, w małych miasteczkach to niemała populacja. Gdyby cała zagłosowała, nie byłoby dziś problemu, by przyzwoity, wyważony, rozsądny projekt ustawy o statusie osoby najbliższej wszedł w życie. Ba, gdyby podpis miał składać konkurent Karola Nawrockiego, to pewnie mogłyby przejść dużo śmielsze rozwiązania i tytulatura. Stało się inaczej; wybraliśmy prezydenta turbokonserwatywnego i – przynajmniej co do sprawy związków partnerskich – trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość. Wyjątkową cierpliwość.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama