Nie było jeszcze sytuacji w Polsce, żeby kandydat na prezydenta wywodził się ze środowiska chuligańskiego, biorącego udział w leśnych bijatykach kibolskich, przejmował w niejasnych okolicznościach mieszkania człowieka mającego konflikt z prawem czy będącego tak blisko świata przestępczego. Teraz dowiadujemy się z ustaleń Onetu, że Karol Nawrocki miał uczestniczyć w procedurze sprowadzania prostytutek dla gości do Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz. Co łączy te wszystkie sprawy? Dwie rzeczy.
Czytaj więcej
PiS przygotował Karola Nawrockiego na starcie z Rafałem Trzaskowskim, jakby to była powtórka z 2015 roku. Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inn...
Czy Karol Nawrocki uczestniczył w procedurze sprowadzania prostytutek?
Karol Nawrocki ma nietypową skłonność do kontaktów ze światem przestępczym. I nie pozywa w trybie wyborczym tych, którzy przedstawiają informacje stawiające go w złym świetle. A warto przypomnieć, że w przeszłości Konfederacja wygrała w trybie wyborczym z TVP. Nawrocki nie pozywa w trybie wyborczym i nie domaga się błyskawicznego wyjaśnienia sprawy, jeszcze w kampanii. Prezes IPN zapowiedział co prawda pozew przeciwko Onetowi, ale sprawa znajdzie swój finał dopiero po wyborach. Jeżeli pozew zostanie złożony i nie zostanie wycofany.
Czytaj więcej
Prezes IPN, przymierzany przez PiS do ubiegania się o Pałac Prezydencki, dał się sfotografować podczas przyjaznych spotkań z byłym członkiem gangu...
„Rzeczpospolita” jako pierwsza pisała we wrześniu zeszłego roku o podejrzanych kontaktach prezesa IPN. „Prezes IPN, przymierzany przez PiS do ubiegania się o Pałac Prezydencki, dał się sfotografować podczas przyjaznych spotkań z byłym członkiem gangu sutenerów”– pisaliśmy. – Łączy nas tylko boks – zapewniał Nawrocki. Nikodem Skotarczak, pseudonim Nikoś; Jarosław M., pseudonim Masa; Olgierd L., pseudonim Olo; Grzegorz H., pseudonim Śledziu to kolejne osoby ze świata przestępczego łączone z kandydatem PiS na prezydenta. Karol Nawrocki nie chwalił się, że pod pseudonimem napisał książkę o szefie trójmiejskiej mafii. Odkryły to media. Nie przyznał się też do relacji ze skazanym za porwanie powiązanym z gangiem sutenerów Wielkim Bu. Dziennikarze o tym napisali. Nie wiedzielibyśmy również, gdyby nie media o tym, że poręczył za neonazistę. Żadnej z tych informacji, mimo początkowego oburzania się PiS na media, Nawrocki nie zaprzeczył, a mediów nie pozwał, podobnie jak tych, którzy powtarzali rewelacje na jego temat.
PiS nie sprawdziło dobrze swojego kandydata na prezydenta
Karol Nawrocki sam stawia się w złym świetle. Nie wszystkie informacje o sobie przedstawił nawet partii Jarosława Kaczyńskiego. Dobrze obrazuje to przypadek przejęcia mieszkania od pana Jerzego, który okazał się przestępcą seksualnym. Rzeczniczka sztabu Nawrockiego, Przemysław Czarnek i Karol Nawrocki przedstawiali sprzeczne wersje wydarzeń i „najnowsze wersje prawdy”. Żadnym z ustaleń medialnych Nawrocki nie zaprzeczył, nie udowodnił dziennikarzom, że kłamią. Przeciwnie.
PiS przygotowało strategię, która miała przekonać Polaków, że afera mieszkaniowa to robota służb, informacje media dostały od ABW, a Nawrocki jest ofiarą państwa Tuska. Część społeczeństwa kupiła taktykę PiS o Nawrockim jako ofierze medialnej nagonki i służb, tylko że kandydat ani partia nie pozwali dziennikarzy ani nie przedstawili dowodów na swoją „wersję prawdy”. Teraz jest podobnie.
Czy Karol Nawrocki dostarczał klientom sopockiego hotelu prostytutki? Samo postawienie pytania, w kontekście kandydata na najwyższy urząd w państwie wydaje się nieprawdopodobne. Można było nie zgadzać się z Andrzejem Dudą, Lechem Kaczyńskim czy Jarosławem Kaczyńskim, kandydatami PiS na prezydenta, ale żaden z nich nie był związany z bandytami. Nawrocki był, czemu nie zaprzeczał. A może i jest, czego nie wiemy. A powinniśmy wiedzieć.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki: „Zło trzeba zwyciężać dobrem. Dlatego wczoraj podjąłem decyzję wspólnie ze swoją żoną, aby mieszkanie przekazać na cele charytatywne”.
Czego jeszcze nie wiemy o Karolu Nawrockim i jego kontaktach ze światem przestępczym?
Polacy powinni wiedzieć, kogo wybierają na prezydenta. Życiorys kandydata na najwyższy urząd w państwie powinien być kompletny i znany wyborcom, a sam kandydat powinien być przezroczysty. Ale taki nie jest. Sławomir Cenckiewicz, promotor politycznej kariery Nawrockiego, wymieniał sensacje, jakie jeszcze poznamy na temat prezesa IPN. Żadnej z nich, jak kontakt w półświatkiem nie zaprzeczył. Każdą bagatelizuje. Na ten sam efekt liczy PiS wśród elektoratu Nawrockiego. Kandydat na prezydenta ma być teflonowy, jak partia Kaczyńskiego, której afery nie szkodziły.
Wyborcy powinni mieć kompletne informacje na temat osoby, która może reprezentować Polskę przez najbliższe pięć lat.
A co, jeśli o urzędującym prezydencie Polski Karolu Nawrockim dowiemy się, że w przeszłości korzystał z usług prostytutek? A co, jeśli taką wiedzę pozyskały obce służby i mogą nią szantażować pierwszego obywatela Polski? Wyobraźmy sobie, że zagraniczne media publikują niedwuznaczne zdjęcia głowy państwa sprzed lat lub świat przestępczy upomina się o spłatę długów u urzędującego prezydenta, domagając się choćby ułaskawień? Jak prezydent Polski, mający kolegów przestępców ma mieć szacunek wśród policjantów? Czy możemy być pewni, że na Nawrockiego nie ma żadnych kompromitujących materiałów?
Po to prześwietla się osoby aspirujące na najważniejsze urzędy w kraju, żeby reprezentując państwo nie naraziły go na szwank i nie stanowiły zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa. Niejasna przeszłość Karola Nawrockiego nie tylko pokazuje, że nie jest kandydatem na prezydenta o nieposzlakowanej opinii, ale również, że przeszłość go dopada i może narazić na niebezpieczeństwo państwo, które ma reprezentować.
Czytaj więcej
Prezes IPN Karol Nawrocki składa oświadczenia majątkowe, ale nie wyraża zgody na ich upublicznienie. Ani PiS, ani teraz obecna koalicja rządząca ni...