Zuzanna Dąbrowska: Błyskawiczny awans sędzi z rąk Ziobry może pomóc aktywistce

Sędzia Agnieszka Brygidyr-Dorosz, która we wtorek skazała aktywistkę aborcyjnego Dream Teamu, tego samego dnia dostała awans. Paradoksalnie, to może pomóc aktywistce na prawnej drodze dowodzenia własnej niewinności.

Publikacja: 16.03.2023 12:46

Czy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie dostrzegł, że tak szybki awans może zaszkodzić spra

Czy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie dostrzegł, że tak szybki awans może zaszkodzić sprawie?

Foto: PAP/Mateusz Marek

Tygodnik „Polityka” jako pierwszy poinformował, że następnego dnia, podczas innego procesu („króla dopalaczy" Jana S.), w którym sędzia Brygidyr-Dorosz orzekała, obrońca oskarżonego złożył wniosek o jej wyłączenie ze sprawy, ponieważ istnieje domniemanie, że „realizuje ona wyroki zgodnie z oczekiwaniami władz”. Wniosek sędzia odrzuciła.

Będzie teraz delegowana do apelacji, co jest dość logiczną konsekwencją rozwoju jej kariery: osoby, która politycznego wyboru dokonała już dawno. Była prokuratorem, a na stanowisko sędzi awansowała dzięki decyzji nowej Krajowej Rady Sądownictwa w 2020 roku (jej poprzednie próby awansu się nie powiodły, sędziowie odrzucili jej kandydaturę do Sądu Okręgowego). Teraz, w dzień wydania kontrowersyjnego wyroku, awansowano ją wyżej dzięki błyskawicznej decyzji ministra Zbigniewa Ziobry.

Czytaj więcej

Ekspresowy awans sędzi, która skazała kobietę za pomoc w aborcji

Kolejny szczebel w machinie sprawiedliwości to większy prestiż i większe pieniądze. Ale czy na pewno było warto? Pierwszy wniosek o wyłączenie złożono następnego dnia po awansie. I nie ma wątpliwości, co do tego, że na jednym wniosku się nie skończy. Podejrzenie o brak niezawisłości jest bowiem silną przesłanką wykluczającą.

Apelację złożą także obrońcy Justyny Wydrzyńskiej. Błyskawiczny awans sędzi, która wydała wyrok, będzie dobrym argumentem dla sądu (niezawisłego), do zwrócenia sprawy do powtórnego rozpatrzenia ze względu na „obrazę prawa procesowego”. Paradoksalnie więc, awans sędzi może pomóc aktywistce na prawnej drodze dowodzenia własnej niewinności.

 A jeśli awans nie wynikał z treści wyroku na Wydrzyńską? Wtedy należało z awansem zaczekać

Czy minister Zbigniew Ziobro i sędzi tego nie dostrzegli? Być może nie jest to dla nich istotne. Liczy się działanie zgodne z oczekiwaniami władzy i nagroda. A jeśli awans nie wynikał z treści wyroku na Wydrzyńską? Wtedy należało z awansem zaczekać i nie używać szybkiej ministerialnej ścieżki. Dla zachowania choćby pozorów i dla dobra samej sędzi, którą czeka teraz ciężki czas w Sądzie Apelacyjnym.  

Tygodnik „Polityka” jako pierwszy poinformował, że następnego dnia, podczas innego procesu („króla dopalaczy" Jana S.), w którym sędzia Brygidyr-Dorosz orzekała, obrońca oskarżonego złożył wniosek o jej wyłączenie ze sprawy, ponieważ istnieje domniemanie, że „realizuje ona wyroki zgodnie z oczekiwaniami władz”. Wniosek sędzia odrzuciła.

Będzie teraz delegowana do apelacji, co jest dość logiczną konsekwencją rozwoju jej kariery: osoby, która politycznego wyboru dokonała już dawno. Była prokuratorem, a na stanowisko sędzi awansowała dzięki decyzji nowej Krajowej Rady Sądownictwa w 2020 roku (jej poprzednie próby awansu się nie powiodły, sędziowie odrzucili jej kandydaturę do Sądu Okręgowego). Teraz, w dzień wydania kontrowersyjnego wyroku, awansowano ją wyżej dzięki błyskawicznej decyzji ministra Zbigniewa Ziobry.

Komentarze
Bogusław Chrabota: Co pan myśli o spocie PiS, panie Morawiecki?
Komentarze
Stefan Szczepłek: Orban, czyli nieszczęście Węgrów
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Ursula von der Leyen znów na czele KE. Dlaczego Unia panicznie boi się zmian?
Komentarze
Dlaczego Donald Tusk nie powinien atakować białoruskich informatyków
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
EURO 2024
Kamil Kołsut: Ciemne chmury nad Europą. Jeśli piłka da nam oddech, to tylko na chwilę
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Poseł na dachu, czyli jak wysoko mogliśmy zajść