Reklama

Księgowy przemówił do narodu

Kryzys, oszczędności i bilansowanie budżetu - praktycznie tylko o tym mówił Donald Tusk w swoim drugim expose

Aktualizacja: 18.11.2011 13:24 Publikacja: 18.11.2011 13:19

Bodaj ani razu nie padło słowo edukacja, o wizjach rozwoju mówił wyłącznie w kontekście zagrożeń przez kryzys. - W tych trudnych czasach - tak brzmi ulubiona fraza szefa rządu. I tak mówił o wszystkim: demografia została umówiona w kontekście systemu podatkowego. Polityka społeczna to długość wieku emerytalnego. Silna armia to element pozycji Polski w czasie unijnych negocjacji. Nawet apele o unikanie ideologicznych skrajności były nawoływaniem do spokoju niezbędnego do bezpiecznego przejścia przez kryzys.

Jeśli więc traktować literalnie zapowiedzi premiera to jego rządy będą polegały wyłącznie na bilansowaniu słupków. Być może kryzys jest takim zagrożeniem, że nie ma innej drogi. Może jednak jest tak, że kryzys to alibi do dalszego administrowania bez głębszej wizji. Bo porządki w systemie emerytalnym i podatkowym nie są dowodem na wizjonerstwo.

W expose padło wiele dobrych pomysłów. I chwała premierowi za to. Dobrze np. wygląda pomysł na ulgi rodzinne. Przyzwoicie Tusk przedstawił kwestię ubezpieczeń i opodatkowania rolników. Są więc rzeczy, które brzmią obiecująco.

Były też fragmenty niepokojące. Passus o emeryturach księży - czyli kwestii, która nie jest palącym problemem - trąci demagogią. I rozpaleniem emocji, co do których kilkadziesiąt minut później Tusk sam apelował, aby ich unikać.

Pusto brzmiały też słowa o wyższych emeryturach, które Polacy otrzymają dzięki przedłużeniu wieku emerytalnego. Premier ani słowem nie zająknął się o umowach śmieciowych. Dotyczą one milionów Polaków - w każdym wieku, nie tylko najmłodszych. I to one sprawiają, że wiele z tych osób i tak będzie miało głodowe emerytury.

Reklama
Reklama

Problem z expose Tuska jest taki, że wystarczy sprawdzić, co mówił cztery lata temu. Nie wszystkie nie dotrzymane obietnice to skutek trudności kryzysowych. Donaldowi Tuskowi łatwo przychodzi mówić zgrabne zdania. Trudniej je dotrzymywać.

Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dyplomatyczne zwarcie ambasadora USA i marszałka Sejmu. Komu szkodzi spór o Trumpa
Komentarze
Mirosław Żukowski: Trudna radość z olimpijskiej zimy
Komentarze
Bogusław Chrabota: Niefortunny komunikat ambasadora Rose'a
Komentarze
Rusłan Szoszyn: Koniec New START to zła wiadomość dla Rosji i szansa dla Donalda Trumpa
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Rozmienianie RBN na drobne. Duży błąd Karola Nawrockiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama