Reklama

Cięcia finansowe w Agencji Badań Medycznych uwstecznią polską naukę

Ministerstwo Zdrowia rozważa ograniczenie finansowania Agencji Badań Medycznych. Prawdopodobnie jest to jeden ze sposobów na poradzenie sobie z brakiem środków w kasie Narodowego Funduszu Zdrowia. Środowisko medyczne jest jednak zgodne – to byłby cios zarówno dla rozwoju medycyny, jak i dla pacjentów.

Publikacja: 22.01.2026 11:59

Zmniejszenie finansowania dla ABM uderzyłoby w pozycję Polski w badaniach klinicznych w Europie.

Zmniejszenie finansowania dla ABM uderzyłoby w pozycję Polski w badaniach klinicznych w Europie.

Foto: Adobe Stock

Choć żadne formalne decyzje jeszcze nie zapadły, same doniesienia medialne o możliwości zmniejszenia środków przekazywanych do Agencji Badań Medycznych wywołały szerokie niezadowolenie w środowisku. Już w grudniu swoje stanowisko w tej sprawie przedstawili prezesi czterech towarzystw – kardiologicznego, onkologicznego, hematologicznego i transfuzjologicznego oraz onkologii i hematologii dziecięcej. W liście skierowanym do ministerstwa zdrowia podkreślili, że „tego rodzaju decyzje mogą w krótkim czasie zahamować rozwój badań niekomercyjnych, osłabić potencjał polskich ośrodków klinicznych oraz doprowadzić do utraty wykwalifikowanych kadr medycznych i naukowych, których odbudowa będzie procesem długotrwałym i kosztownym”.

Reklama
Reklama

Z apelem do premiera Donalda Tuska o wycofanie się z pomysłu zmian w finansowaniu ABM wystąpiło ponad 40 organizacji pacjenckich. Z kolei w styczniu do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz do trzech ministerstw – zdrowia, finansów oraz nauki i szkolnictwa wyższego – trafiło pismo organizacji reprezentujących sektor biomedyczny. Polski Związek Innowacyjnych Firm Biotechnologii Medycznej BioInMed, Związek Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA oraz Izba POLMED wskazują, że planowane oszczędności mogą nie tylko zahamować rozwój badań klinicznych w Polsce, ale także osłabić bezpieczeństwo zdrowotne państwa i pozycję kraju na arenie międzynarodowej. W ich opinii obniżenie finansowania ABM byłoby „czytelnym sygnałem marginalizacji instytucji, która w ostatnich latach stała się fundamentem rozwoju sektora biomedycznego w Polsce”.

ABM potrzebuje stabilnego finansowania

Zdaniem ekspertów ograniczenie finansowania Agencji Badań Medycznych byłoby decyzją krótkowzroczną, która przyniosłaby więcej strat niż realnych oszczędności. Agencja finansuje bowiem obszar badań, którego nie obejmuje żadna inna instytucja publiczna. – Zasady finansowania projektów przez Narodowe Centrum Nauki wskazują jednoznacznie, że dofinansowanie mogą otrzymać jedynie badania podstawowe, czyli wyłączone są z tego badania kliniczne. Niekomercyjne badania kliniczne są również wyłączone z finansowania Narodowego Centrum Badań i Rozwoju – przypomina prof. Krzysztof Giannopoulos, kierownik Zakładu Hematoonkologii Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Oznacza to, że ograniczenie środków dla ABM pozostawiłoby wiele projektów bez jakiejkolwiek alternatywy. Ponadto, jak dodaje prof. Marek Gierlotka, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, koszty badań klinicznych są zazwyczaj bardzo wysokie i przekraczają możliwości finansowe innych instytucji grantowych.

Czytaj więcej

Afera NCBiR. Pierwszy akt oskarżenia obejmuje 33 osoby
Reklama
Reklama

Klinicyści podkreślają, że badania kliniczne finansowane przez Agencję to nie tylko rozwój nauki, ale także bezpośrednie korzyści dla pacjentów i systemu ochrony zdrowia. – Uczestnicy badań otrzymują leczenie co najmniej tak dobre, jak obowiązujący standard, a często sprawdzamy, czy dana interwencja nie będzie skuteczniejsza, realnie odciążając finansowanie NFZ – mówi prof. Giannopoulos.

W dłuższej perspektywie pozwala to państwu podejmować bardziej racjonalne decyzje refundacyjne i wzmacnia sprawczość polityki lekowej. – Dopóki nie wyleczymy chorób onkologicznych, chorób ważnych społecznie, dotąd będziemy szukać nowych terapii, a badania kliniczne są najważniejszym narzędziem do osiągnięcia tego celu. Od czasu, kiedy pojawiła się ABM mamy te narzędzia – dodaje prof. Giannopoulos.

W ocenie środowiska medycznego próba ratowania bieżących problemów finansowych kosztem ABM oznaczałaby rezygnację z długofalowych korzyści: rozwoju innowacyjnych terapii, lepszego dostępu pacjentów do leczenia oraz pozycji Polski jako jednego z liderów badań klinicznych w Europie. – Z naszego punktu widzenia środki finansowe, niezależnie od ich źródła, są niezbędne dla stabilnego funkcjonowania ABM. Można dyskutować o różnych aspektach jej działalności, ale nie ulega wątpliwości, że jest to instytucja kluczowa dla rozwoju innowacji i przyszłości medycyny w Polsce. Jakiekolwiek ograniczenie finansowania ABM mogłoby zatrzymać procesy, których późniejsze odbudowanie byłoby bardzo trudne – podkreśla prof. Gierlotka.

Foto: Eurostat

Jak finansowana jest ABM?

Budżet Agencji Badań Medycznych opiera się na kilku źródłach. Kluczowym z nich jest odpis z planowanego budżetu NFZ w wysokości 0,3 proc., z którego środki trafiają na finansowanie niekomercyjnych badań klinicznych, eksperymentów medycznych i niezbędnej do przeprowadzania badań infrastruktury. Dodatkowo Ministerstwo Zdrowia przekazuje dotacje celowe na wsparcie projektów komercyjnych, działalności edukacyjnej w zakresie rozwijania kadr medycznych oraz na utrzymanie działalności Agencji. – Oznacza to, że środki, które pochodzą ze składek zdrowotnych z NFZ-u, nie służą utrzymaniu agencji czy wspieraniu przedsiębiorstw, tylko trafiają do pacjentów, umożliwiając im uczestnictwo w badaniach klinicznych – wyjaśnia prof. Wojciech Fendler, prezes Agencji Badań Medycznych. Mechanizm ten – tłumaczy – jest zbliżony do rozwiązań stosowanych w wielu krajach europejskich oraz w USA, gdzie fundusze zdrowotne finansują innowacje jako element poprawy jakości opieki.

Swoje wydatki ABM planuje w perspektywie wieloletniej, zwykle pięcioletniej, ponieważ średni czas trwania badania klinicznego wynosi od 5 do 7 lat. Około 80–90 proc. środków przyznawanych w danym roku Agencji przeznaczanych jest na projekty już trwające, a reszta trafia na finansowanie nowych konkursów. – Musimy mieć pewność, że w każdym momencie starczy nam środków na pokrycie kosztów leków i leczenia pacjentów w tych badaniach, które obecnie trwają. Jednocześnie musimy pamiętać, że jeśli badanie ma opóźnienie, np. związane z pandemią, wojną czy zaburzeniem łańcuchów dostaw leków, zawsze może je nadrobić i na to też musimy mieć środki – tłumaczy prezes ABM. Tworzenie odpowiedniego bufora finansowego jest możliwe dzięki ustawowemu zapisowi o przechodzeniu niewykorzystanych środków na kolejne lata.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wojciech Fendler: Na odkrycia warte nagrody Nobla musimy w Polsce jeszcze poczekać

– Tutaj bardzo ważny jest mechanizm finansowania, który różni się od innych agencji finansujących naukę w Polsce, takich jak Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. One finansowane są dotacją celową z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, co oznacza, że na koniec roku muszą oddać wszystkie środki i dostają je z powrotem na początku kolejnego. Natomiast w sytuacji, kiedy mamy opiekę nad pacjentami, bieżące koszty opieki medycznej, realizowane w sposób ciągły zakupy leków i sprzętu medycznego, taki mechanizm mógłby skutkować przerwaniem terapii oraz zaburzeniem procesu badawczego – wyjaśnia prof. Fendler.

Obecnie Agencja ma w realizacji około 440 projektów.

Coraz mniej pieniędzy, a coraz więcej dobrych projektów

Choć mechanizm finansowania ABM był dotąd wystarczający, sytuacja zaczyna się zmieniać. – Mamy finansowanie adekwatne do potrzeb związanych z kosztochłonnymi i specyficznymi w realizacji badaniami klinicznymi. Nie są to spektakularne środki w skali innych krajów europejskich, ale są adekwatne do potrzeb. Jednak wszyscy życzylibyśmy sobie, żeby te fundusze były większe, biorąc pod uwagę, że frakcja sukcesów w ostatnim konkursie Agencji obniżyła się z oczekiwanych 20–25 proc. do 13 proc. – mówi prezes ABM.

Czytaj więcej

Obiecujące projekty w przełomowym momencie

Zmniejszająca się frakcja sukcesu oznacza, że coraz więcej bardzo dobrych projektów jest odrzucanych z powodu braków środków na ich sfinansowanie. W dalszej perspektywie wiąże się to z coraz mniejszą liczbą pacjentów, którzy będą mieli szansę na dostęp do innowacyjnych terapii. Dlatego prezes ABM przyznaje, że w dłuższej perspektywie potrzebne byłyby większe nakłady lub zmiana struktury finansowania Agencji. – Prawdopodobnie, w perspektywie lat, jakieś kroczące zwiększenie finansowania, proporcjonalnie do liczby realizowanych i uruchamianych przedsięwzięć, byłoby racjonalne. Natomiast wiemy, że obecnie sytuacja finansowa ochrony zdrowia jest ekstremalnie trudna – mówi prof. Wojciech Fendler.

Reklama
Reklama

Najłatwiej zabrać pieniądze na naukę

Dyskusja wokół ograniczenia finansowania ABM pokazuje szerszy problem polskiej polityki publicznej. W sytuacjach kryzysów finansowych środki na rozwój i naukę często są pierwszym obszarem, w którym szuka się oszczędności, choć to właśnie sektor R&D odpowiada za zdolności państwa do realizacji długoterminowych celów zdrowotnych i gospodarczych.

Jak natomiast podkreślają eksperci, zabranie Agencji 0,3 proc. odpisu z budżetu NFZ nie rozwiąże problemów Funduszu, ale może znacząco osłabić potencjał polskiej medycyny. – W Polsce zdecydowanie brakuje odpowiednich nakładów na sektor rozwoju i badań. Widzimy to nawet teraz przy ogromnych programach wsparcia wojska, obronności. Należy podkreślić, że w każdym obszarze pieniądze zainwestowane w naukę wielokrotnie się później zwracają, również w medycznym – wskazuje prof. Giannopoulos.

Decyzje, jakie zapadną w sprawie finansowania ABM, zdecydują o tym, czy Polska pozostanie krajem aktywnie współtworzącym nowoczesną medycynę, czy stanie się jedynie jej biernym odbiorcą.

Innowacje w medycynie
Przyszłość medycyny, także tej na froncie? Nie drony, a roboty
Innowacje w medycynie
Algorytmy kontra mózg dziecka, czyli dzieci i jednoręki bandyta
Innowacje w medycynie
Cyfrowe wsparcie zamiast cyfrowej samotności. Geriatria ma szansę wejść w nową epokę
Innowacje w medycynie
Od papieru do chmury. Jak cyfryzować ochronę zdrowia w Polsce
Innowacje w medycynie
Wojciech Fendler: Na odkrycia warte nagrody Nobla musimy w Polsce jeszcze poczekać
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama