Dzisiejsze posiedzenie Komisji do spraw Służb Specjalnych było zaplanowane już w grudniu. Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego płk Piotr Pytel przedstawiał wtedy informacje na temat rzekomych nieprawidłowości przy tłumaczeniu raportu z weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych.

Jak ujawniła potem „Rz", przekazania raportu do tłumaczenia przed publikacją nie potwierdzają żadne dokumenty. Wszystkie umowy ?były podpisane już po wydrukowaniu go w Monitorze Polskim.

Ta kwestia nie była jednak dzisiaj kontynuowana. Na posiedzeniu oprócz szefa SKW pojawił się również  płk Dariusz Łuczak z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Po jego wystąpieniu do dziennikarzy wyszedł poseł SLD Stanisław Wziątek.

– Uzyskuję coraz więcej informacji o tym, że komisja śledcza jest bardzo potrzebna – ocenił i poinformował, że złoży wniosek, aby speckomisja „została przekształcona w komisję śledczą".

Zgodnie skrytykowali go jednak posłowie PO i PiS.  Wniosek nie był nawet głosowany.

– Nie ma takiej prawnej możliwości, żeby stałą komisję przekształcić w komisję śledczą – mówi „Rz" poseł PO Krzysztof Brejza.

Jego zdaniem komisja będzie jeszcze wracać do tematu weryfikacji.  Z relacji płk. Pytla ma się wyłaniać obraz chaosu, w którym miała pracować komisja weryfikacyjna.

– Pewne rzeczy wymagają uściślenia. SKW ma to zrobić na piśmie – informuje Brejza.

Zdaniem opozycji sprawa jest sztucznie przeciągana. Beata Mazurek i Marek Opioła, którzy reprezentują PiS w komisji, wskazują, że wszystko opiera się na ustnych relacjach.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

– Dlatego powinna powstać komisja. Musimy się dowiedzieć, dlaczego zaginęły pewne dokumenty – ripostuje Wziątek.

Jednak posłowie PiS wskazują, że sprawa była już badana.

– W 2008 r. był raport płk. Grzegorza Reszki, który nie stwierdził nieprawidłowości w komisji weryfikacyjnej – przypomina Opioła.

Według Mazurek kolejne posiedzenie w tej sprawie skończyło się bez konkluzji.

– Jeśli PO nie przerwie gry WSI naszą komisją, to nigdy się to nie skończy – ocenia.

Jednak według Wziątka to PO stanowi przeszkodę do powołania komisji śledczej.

– Nie ma woli politycznej, żeby to zrobić. PO jest zbyt wstrzemięźliwa w tej sprawie – przekonuje polityk SLD.

Według rzecznik rządu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej prawnicy szukają w tej sprawie odpowiedniej formuły.