Jan Rodowicz z harcerstwem związany był od najmłodszych lat, najpierw z 21. Warszawską Drużyną Harcerską im. gen. Ignacego Prądzyńskiego, a od 1939 r. z 23. Warszawską Drużyną Harcerską. Po wybuchu II wojny światowej włączył się w konspirację i wstąpił do Szarych Szeregów. Uczestniczył w akcjach Organizacji Małego Sabotażu "Wawer", w listopadzie 1942 r. został zastępcą dowódcy drużyny w Grupach Szturmowych Szarych Szeregów. Brał udział w licznych akcjach dywersyjnych, między innymi w akcji pod Arsenałem, podczas której dowodził sekcją atakującą więźniarkę przewożącą z siedziby gestapo przy al. Szucha na Pawiak Janka Bytnara "Rudego".

W czasie Powstania Warszawskiego walczył m.in. na Woli, jako zastępca dowódcy plutonu w Batalionie "Zośka", wchodzącego w skład zgrupowania "Radosława". W trakcie walk został czterokrotnie ranny. W nocy z 17 na 18 września 1944, ewakuowany na praski brzeg przez żołnierzy 3. pułku piechoty z 1. Armii gen. Berlinga. Za udział w walkach otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari V klasy, awansowany został także na stopień porucznika.

Jak przypominają historycy IPN po wojnie przystąpił do tzw. drugiej konspiracji. W jej ramach współtworzył oddział dyspozycyjny szefa Obszaru Centralnego Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj płk. Jana Mazurkiewicza "Radosława". Po ujawnieniu się przed Komisją Likwidacyjną AK Okręgu Centralnego zainicjował utworzenie Archiwum Baonu Zośka, w którym gromadzono materiały historyczne dokumentujące walkę żołnierzy tego batalionu.

24 grudnia 1948 r., na polecenie płk Julii Brystiger, został aresztowany pod zarzutem działań antypaństwowych i przewieziony do siedziby Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego przy ul. Koszykowej 6. Przesłuchania "Anody" trwały kilkanaście dni. Śledztwo, prowadzone przez Wiktora Herera i Bronisława Kleinę, zostało przerwane 7 stycznia 1949 r. śmiercią Jana Rodowicza. Według Prokuratury i Urzędu Bezpieczeństwa, przyczyną śmierci był jego samobójczy skok z czwartego piętra gmachu MBP.

Ciało Rodowicza, na polecenie funkcjonariuszy UB, zostało pochowane w bezimiennym grobie na Cmentarzu Powązkowskim. Rodzice „Anody" o śmierci syna dowiedzieli się dopiero 1 marca 1949 r.

16 marca 1949 r., po ekshumacji przeprowadzonej przez rodzinę, ciało "Anody" spoczęło w rodzinnym grobie na Starych Powązkach (kwatera 228 rząd 1 grób 12).

IPN przypomina, że powstało kilka hipotez na temat okoliczności zgonu "Anody". Początkowo największe emocje budziła wersja mówiąca o tym, że Rodowicza zastrzelono podczas przesłuchania. Część poszlak wskazywała na to, że "Anoda" mógł zginąć na skutek pobicia przez funkcjonariuszy. Niemniej do dzisiaj śmierć Jana Rodowicza "Anody" pozostaje zagadką. Nie ma jednak wątpliwości, że co najmniej pośrednio doprowadziły do niej zbrodnicze działania komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.

W opublikowanej przez Instytut Pamięci Narodowej książce Przemysława Benkena "Tajemnica śmierci Jana Rodowicza Anody" znajduje się analiza różnych hipotez dotyczących okoliczności śmierci Rodowicza.