Po latach pandemii i po dojściu do wojny na Ukrainie w gospodarce świata pojawiły się strefy gwałtownych turbulencji. Uporczywa inflacja, kryzys energetyczny, wstrząsy na giełdach sprawiły, że perspektywy wzrostu mocno pogorszyły w ostatnich miesiącach. Następstwem tego jest obniżenie przez organizację z Paryża przewidywań dla 2023 r. wobec prognozy z czerwca, gdy jej ekonomiści spodziewali się wzrostu PKB o 2,8 proc. Teraz przewidują 3,1 proc w tym roku i 2,2 proc. w 2023 r.

- Nasz zasadniczy scenariusz nie zakłada światowej recesji, ale wyraźne zwolnienie tempa wzrostu w 2023 r. i jeszcze dość wysoką inflację, choć malejącą w wielu krajach - stwierdził p. o. głównego ekonomisty OECD, Alvaro Santos Pereira.

Rok temu wielu ekonomistów liczyło na długie i solidne ożywienie po pandemii, napędzane planami zwiększania budżetów na świecie, przy stopniowym zanikaniu koronawirusa. Agresja Rosji na Ukrainę rozwiała te nadzieje i oczekiwania. Fala uderzeniowa tej wojny zaszkodziła i szkodzi nadal wszystkim krajom Europy. OECD przewiduje, że wzrost PKB wyniesie zaledwie 0,5 proc. w 2023 r., w czerwcu podawała 1,6 proc.

Skutki agresji widać w największych gospodarczo krajach strefy euro. W Niemczech dojdzie według OECD do recesji minus 0,3 proc. w 2023 r., a miał być wzrost o 1,7 proc.; rok później kraj ten wypracuje 1,5 proc. Jego gospodarka zależna od gazu z Rosji jest w zastoju. A dochodzą trudności w zaopatrzeniu, mniejsze niż na początku pandemii, ale większe niż wcześniej, w normalnych warunkach. Francja powinna mieć 0,6 i 1,2 proc. w 2024 r., Włochy - 0,2 i 1 proc. Hiszpania - 1,3 i 1,7 proc., Wielka Brytania — minus 0,4 i 0,2 proc. Cala strefa euro osiągnie w tym roku 3,3 proc., ale 0,5 za rok i 1,4 proc. w 2024 r.

Gospodarka USA wypadnie lepiej, wzrost zwolni do 1,8 proc. w tym roku, do 0,5 w 2023 i do 1 proc. rok później. Chiny nie należące do OECD osiągną większą dynamikę, po fali lockdownów z powodu wirusa. W tym roku ma to być 3,3 proc., za rok 4,6, a w 2024 r. 4,1 proc. Japonia zanotuje kolejno 1,6, 1,8 i 0,9 proc., kraje grupy G20 - 3,0, 2,2 i 2,7 proc. Rosja odczuje skutki własnej agresji: minus 3,9 proc. w 2022 r., minus 5,6 proc. za rok i minus 0,2 proc. w 2024 r.

Inflacja w krajach OECD zmaleje z ponad 9 proc. w tym roku do 5,1 proc. w 2024 r. Będzie to wynik surowszej polityki pieniężnej i zmniejszenia presji na ceny nośników energii. Szef OECD, Mathias Cormann stwierdził przy okazji, że „jest konieczne dalsze zaostrzanie polityki pieniężnej w najbardziej rozwiniętych gospodarczo krajach i na wielu wschodzących rynkach, aby zdecydowanie określić oczekiwania inflacyjne”. Wiele rządów już walczy z inflacją, ogranicza ceny energii, obniża podatki OECD uważa, że te działania powinny być lepiej nakierowane, to będą skuteczniejsze.