FBI udostępniło nagranie z monitoringu, zaoferowało nagrodę w wysokości 500 tys. dol. i zebrało setki wskazówek podczas wieloletnich poszukiwań podejrzanego, który według nich był zamieszany w incydent, do którego doszło niemal pięć lat temu. 

Na nagraniu z 5 stycznia 2021 r. widać mężczyznę podkładającego bombę w pobliżu ławki przed budynkiem Krajowego Komitetu Demokratów. Podejrzany podłożył kolejną bombę w siedzibie Partii Republikańskiej. Oba miejsca znajdują się w pobliżu Kapitolu.

Oba urządzenia zostały bezpiecznie zdezaktywowane i nie eksplodowały.

Według cytowanego przez agencję Reutera funkcjonariusza organów ścigania podejrzany w momencie aresztowania przebywał w Wirginii. 

Czytaj więcej

Rocznica szturmu na Kapitol. Biden zarzuca Trumpowi stworzenie "sieci kłamstw"

Szturm na Kapitol 6 stycznia 2021 r.

Bomby odkryto tego samego dnia, w którym zwolennicy Donalda Trumpa szturmowali Kongres, próbując uniemożliwić ustawodawcom uznanie zwycięstwa Demokraty Joe Bidena w wyborach prezydenckich w 2020 r.. 

Tego dnia tysiące zwolenników ustępującego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w proteście przeciwko wynikom wyborów prezydenckich z listopada 2020 r., które Donald Trump wielokrotnie wcześniej podważał, wtargnęło do Kapitolu Stanów Zjednoczonych, gdy obie izby Kongresu prowadziły obrady mające potwierdzić zwycięstwo Joe Bidena.

Czytaj więcej

"Szaman QAnon" odzyska hełm i włócznię. "Człowiek-bizon" starał się o to od ponad roku

art40923671Uczestnicy zamieszek przedarli się przez policyjne barykady, atakując około 140 funkcjonariuszy i powodując szkody o wartości ponad 2,8 miliona dol.. Po powrocie do urzędu w styczniu Trump ułaskawił niemal wszystkich oskarżonych o udział w zamieszkach, czyli około 1500 osób.