W 2021 r. za przeciętną pensję można było kupić 216 standardowych, półlitrowych butelek czystej wódki, aż o 51 więcej niż w 2016 r. – wyliczyli analitycy z Instytutu Analiz i Prognoz Gospodarczych. W tym samy okresie mocno wzrosła też dostępność wyrobów tytoniowych. W ub.r. za przeciętne wynagrodzenie można było kupić 378 paczek papierosów, o 76 więcej niż pięć lat wcześniej.

Czytaj więcej

Maciej Kroenke: Konsument oszczędza, chce promocji, ale pije i pali

Analitycy z IPAG przeanalizowali ceny wybranych podstawowych artykułów spożywczych oraz popularnych używek w latach 2016-2021. Wniosek jest jednoznaczny: niektóre dobra pierwszej potrzeby stały się w tym okresie mniej dostępne, a jednocześnie używki stały się bardziej dostępne.

Przykładowo, chleb podrożał w analizowanym okresie o 43,4 proc., kiełbasa wędzona o 42,3 proc., a ziemniaki o 42,2 proc. To tylko kilka spośród produktów, których ceny w latach 2016-2021 wyprzedziły wzrost przeciętnego wynagrodzenia. Ten bowiem wyniósł 39,7 proc. To oznacza, że o ile na początku tego okresu za przeciętną płacę można było kupić 1836 bochenków chleba, to pięć lat później o 52 mniej. W tym czasie papierosy podrożały o 11,8 proc., a wódka o 6,7 proc., co sprawiło, że stały się dla przeciętnego zatrudnionego bardziej dostępne.

„W oparciu o dane GUS za pierwsze trzy kwartały br. można zauważyć, że pomimo wysokiej inflacji papierosy i alkohole wysokoprocentowe nadal pozostają przystępne cenowo dla portfela statystycznego Kowalskiego. Dotyczy to w szczególności papierosów” – zauważył Jacek Fundowicz, wiceprezes IPAG.

Z danych GUS wynika, że we wrześniu wyroby tytoniowe były o 4 proc. droższe niż rok wcześniej, a napoje alkoholowe o 10,8 proc. droższe. Tymczasem ceny żywności wzrosły w tym czasie o 20 proc. rok do roku, a przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej o 14,6 proc. rok do roku.

Czytaj więcej

Polacy przestali chodzić do restauracji, to cios dla sektora