Program, który wymaga zainwestowania co najmniej 2 mln funtów w brytyjską gospodarkę, aby dostać tzw. złotą wizę pobytową, zostanie zamknięty w ciągu kilku tygodni, dowiedział się Financial Times, od źródeł w brytyjskim rządzie.
Gabinet Borisa Johnsona jest pod presją parlamentu, który już w 2020 roku ostrzegał, że „złote wizy”( tzw. Tier 1) są nadużywane przez bogatych Rosjan, dla których Wielka Brytania stała się idealnym miejscem do prania nielegalnych pieniędzy i bogactwa za granicą.
Czytaj więcej
Władze Wielkiej Brytanii zaostrzą sankcje wobec Rosji, aby móc nałożyć je na każdą osobę i firmę związaną z Kremlem.
W 2015 r. zaostrzono zasady uzyskiwania wiz, a w 2018 r., po próbie otrucia byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala i jego córki w Salisbury, Londyn ogłosił przegląd ponad 700 wiz wydanych Rosjanom.
Jednak ten proces wciąż się nie zakończył. Rząd obiecuje opublikować wyniki śledztwa do kwietnia.
Wizy były bezpośrednim „zaproszeniem do prania pieniędzy w Wielkiej Brytanii”, powiedział Chris Bryant, członek parlamentarnej Komisji Spraw Zagranicznych.
Początkowo wiza wydawana jest na 3 lata i 4 miesiące, po czym można ją przedłużyć o kolejne 2 lata. Inwestor może wtedy ubiegać się o pobyt stały w Wielkiej Brytanii.
Przy inwestycjach od 5 milionów funtów możesz uzyskać stałe miejsce zamieszkania w Wielkiej Brytanii po 3 latach, a ubiegać się o obywatelstwo po 5 latach. Jeśli inwestycja wynosi od 10 mln funtów - pobyt stały można uzyskać po 2 latach, a obywatelstwo również po 5 latach pobytu w kraju.
Rosjanie zaczęli przenosić się lub uciekać przez wymiarem sprawiedliwości do Londynu na początku lat 2000. Władze brytyjskie przez lata przymykały oczy na to, że Rosjanie uciekali przed procesami o malwersacje i korupcje we własnym kraju.
Wystarczyło, że inwestowali, często ukradzione w Rosji pieniądze, w Wielkiej Brytanii.
W Londynie osiedli wtedy m.in. były mer Moskwy Jurij Łużkow (już nie żyje) i jego żona miliarderka Jelena Baturina; oboje byli zamieszani w Rosji w sprawy kryminalne związane z przywłaszczeniem aktywów Banku Moskwy przez byłego prezesa i wiceprezesa, którzy także uciekli do Wielkiej Brytanii.
Jednym z pierwszych, który pokochał Londyn był ulubiony oligarcha Kremla, były gubernator Czukotki Roman Abramowicz. Miliarder, posiadacz m.in. złóż złota na…Czukotce (a jakże), w 2003 r. dostał wizę Tier 1 za inwestycje w nieruchomości oraz zakup klubu piłkarskiego Chelsea.
W 2016 r. Abramowicz przebudował swoją londyńską siedzibę - XIX wieczną kamienicę wycenioną na 125 mln funtów. Władze miasta zgodziły się, by w podziemiach powstał kompleks basenów i saun za 28 mln funtów.
Najlepsze rezydencje Londynu należą m.in. do Aliszera Usmanowa i Romana Abramowicza. Usmanow też kupił sobie klub piłkarski - w Arsenalu miał 30 proc. udziałów.
W 2018 roku władze brytyjskie opóźniły wydanie Abramowiczowi nowej wizy. Bogacz nie obejrzał więc na żywo finału Pucharu Anglii, w którym zwyciężyła Chelsea. Wściekły poleciał prywatnym odrzutowcem na lotnisko Ben Guriona, gdzie otrzymał izraelski paszport.
W Londynie wizę ma też Michaił Fridman posiadacz największego prywatnego banku Rosji - Alfa-bank. Na Wyspach Fridman inwestuje m.in. w spółki nowych technologi kosmicznych.