Reklama

Przeszukania w biurach Deutsche Bank

Dwa dni po niespodziewanej dymisji prezesów Deutsche Bank do pomieszczeń centrali banku we Frankfurcie nad Menem weszli śledczy.

Aktualizacja: 09.06.2015 18:33 Publikacja: 09.06.2015 18:25

Siedziba Deutsche Bank we Frankfurcie nad Menem

Siedziba Deutsche Bank we Frankfurcie nad Menem

Foto: Bloomberg

Niemieckie media informują, że przeszukanie miało związek z "poszukiwaniem dowodów związanych z transakcjami klientów banku".

Rzecznik prasowy banku potwierdził fakt przeszukania pomieszczeń i zapewnił, że nie dotyczy ono żadnego z pracowników Deutsche Bank. Śledczy szukali zapisów transakcji papierami wartościowymi - twierdzi agencja Reutera, dodając, że chodzi o "podejrzane manipulacje dywidendami". W tej samej sprawie sprawdzane są inne niemieckie banki, m.in. HypoVereinsbank.

Ponad 30 funkcjonariuszy weszło do pomieszczeń głównej siedziby Deutsche Bank we Frankfurcie nad Menem we wtorek rano. Rzecznik prasowy prokuratury odmawia wszelkich komentarzy, podkreślając, że "toczy się szeroko zakrojone śledztwo".

Deutsche Bank jest przedmiotem kilku dochodzeń prokuratorskich. Nie było to tez pierwsze przeszukanie pomieszczeń biurowych banku. Wcześniej śledczy wchodzili do nich szukając dowodów na udział mi.n w sprawie oszustwa w handlu prawami do emisji CO2 oraz aferze Leo Kircha, którego spadkobiercy pozwali bank. Kirch, który zmarł w 2011 roku, obarczał szefów banku o doprowadzenie do bankructwa jego imperium medialnego.

Prezesi Deutsche - w tym ustępujący Juergen Fitschen - zostali oskarżeni o wprowadzanie sądu w błąd, aby zablokować roszczenia odszkodowawcze ze strony spadkobierców Kircha. Fitschen nie przyznaje się do winy. Na początku zeszłego roku spadkobiercy Kircha i bank zawarli ugodę przewidującą wypłacenie im 925 mln euro.

Reklama
Reklama

Deutsche Bank musi tez ponieść konsekwencje udziału w tzw aferze Libor. W ramach ugody zawartej z władzami USA i Wielkiej Brytanii bank zapłaci łącznie 2,5 mld dol. kary za swą rolę w manipulowaniu stopą Libor. W końcu 2013 r. zgodził się już zapłacić karę wysokości 725 mln euro, nałożoną przez Unię Europejską.

Sam bank wszczął wewnętrzne śledztwo po tym jak rosyjski bank centralny zwrócił się do Deutsche Bank z prośbą o zbadanie działań jego niektórych klientów z Rosji. Analizie poddano dane z okresu od 2011 do początku 2015 roku. Sprawą zainteresowali się śledczy także z Wielkiej Brytanii i Niemiec oraz Europejski Bank Centralny.

Podejrzane transakcje dotyczą kupionych za ruble przez rosyjskich klientów Deutsche papierów wartościowych i jednoczesnych transakcji wykonanych przez oddział w Londynie, w których bank kupił te same papiery wartościowe za podobne kwoty w dolarach amerykańskich. Deutsche Bank bada czy transakcje wykonane przez Rosjan były legalne, ponieważ wytransferowano pieniądze z kraju bez odpowiedniego powiadomienia tamtejszych władz.

Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Banki
Płatności kartami Visa zablokowane. Banki wskazują, co robić
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama