W sieci opinii

Tusk za ograniczeniem dostępu do informacji. Opozycja jednogłośnie przeciw

W Sieci Opinii
Na ostatnim posiedzeniu Sejmu posłowie przyjęli senacką poprawkę do nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej. Donald Tusk broni ograniczenia dostępu do informacji, opozycja jest przeciw i apeluje do prezydenta o weto
Donald Tusk mówił:
Jestem przekonany do tych zapisów i chodzi tutaj nie o interes władzy, tylko o bardzo delikatne, czułe miejsca w tej tkance państwowo-gospodarczej. (...) Jestem radykalnym rzecznikiem swobody dostępu do informacji i wolności w Internecie, ale musimy także stać na straży elementarnych interesów państwa polskiego w konfrontacji ze światem zewnętrznym. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, szef SLD Grzegorz Napieralski i szef klubu PJN Paweł Poncyljusz zgodnie zaapelowali do prezydenta o zawetowanie nowelizacji ustawy.
Jarosław Kaczyński mówił: Oczekuję od prezydenta weta wobec tej ustawy, bo to jest ustawa radykalnie uderzająca w polską demokrację i tak już bardzo osłabioną, jednocześnie pokazująca, że ta władza po prostu chce coś przed społeczeństwem ukryć, a i tak ukrywa bardzo wiele. Liczę na to, że prezydent to zawetuje. Jeśli nie, skierujemy to do Trybunału Konstytucyjnego, ale najprostszym i najszybszym rozwiązaniem jest weto. Grzegorz Napieralski zapowiedział: Przekażę prezydentowi list z prośbą, by na początek zebrał szefów klubów, które funkcjonują jeszcze w kończącej się kadencji, by porozmawiać, co możemy jeszcze zrobić. Jeżeli nie zawetuje, skierujemy nowelizację do Trybunału Konstytucyjnego. Paweł Poncyljusz mówił na konferencji prasowej: Zmiany w tej ustawie idą w złym kierunku - pozwalają władzy wybiórczo traktować informacje, które są dostępne. (...) Jesteśmy dziś przed Belwederem, aby zaapelować do prezydenta Komorowskiego i poprosić go, aby zawetował tę ustawę, bo jest to ustawa nieobywatelska. Artur Górski z PiS opublikował wywiad na salonie24.pl, w którym odpowiedział na pytanie o nową ustawę: Ta poprawka to zamach na prawa obywateli do kontroli władzy publicznej w obszarze gospodarowania majątkiem Skarbu Państwa, naszym majątkiem narodowym. Do tej pory koalicja rządząca nie miała skrupułów, ale miała ograniczenia, na ręce patrzyli im obywatele, politycy opozycji i niektóre media. Z tym artykułem, gdy wygrają wybory, będą mogli "pod stołem", bez żadnej społecznej kontroli wyprzedawać majątek narodowy i będziemy się o tym dowiadywać po fakcie. Bloger Folt37 nie zgadza się z opinią komentatorów: Oto mylące przykłady rozumienia prawa obywateli do kontrolowania władzy, lekkomyślnie popularyzowane przez niektóre osoby publiczne. (...) To wyraz braku zaufania do demokratycznie wybranych władz, którym społeczeństwo powierza konstytucyjnie kierowanie państwem.
Źródło: ROL

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL