fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze

Łysi strzelają warkoczami o beton

Liczba posłów niezrzeszonych rośnie w takim tempie, że niedługo klub politycznych Don Kichotów będzie liczył tylu członków co drużyna Waldemara Pawlaka. Błędni rycerze mają dużo wolnego czasu i pracują już nawet nad swoimi teoriami: – Z tymi rewelacyjnymi przyjemnościami zrzeszania się to też bez przesady – argumentował w TVN 24 jak zwykle samotny Maciej Płażyński – bo to zależy, co kto lubi. Jeśli ktoś lubi instrukcje, których ma się trzymać i mówić, co mu partia każe, to jest mu dobrze w takiej partii.
– Mam mniej okazji, żeby kasować dziesiątki informacji esemesowych z klubu, bo to było rzeczywiście zmorą – tęsknił Jerzy Polaczek (d. PiS). Jarosław Sellin (d. PiS) także ma teraz czas na przemyślenia: – Polityka to jest też takie chłodne wyważanie szans, możliwości i interesów. Liczę na to, że przyjdzie refleksja, również w PiS zmierzająca do tego, żeby to była formacja otwarta, formacja ze skrzydłami.
No, to już przejaw typowej donkiszoterii. A po co PiS skrzydła? Żeby jeszcze więcej posłów odleciało? Na tle walczących z wiatrakami posłowie partyjni to wulkany energii i pomysłowości. Oto jak wspaniale potykali się harcownicy PiS i LiD we wtorek wieczorem. – Niech pan w tak poważnej sprawie nie używa argumentów na poziomie dziadka z Wehrmachtu – Jerzy Wenderlich zaatakował Jacka Kurskiego. – No, teraz pan strzelił jak łysy warkoczem o beton – odgryzł się najbardziej bojowy poseł PiS.
Powiedzenie „walnął jak łysy o beton” znam od lat, ale dlaczego na litość boską pan poseł wcisnął jeszcze temu nieowłosionemu warkocz? Czy Jacek Kurski musi już wszystkim dokładać? Zresztą jego walka z posłem LiD też była nierówna i Wenderlich już na początku starcia sygnalizował: – Przepraszam, ale po raz wtóry fotel mi tutaj opadł. Jeśli politykom opadają fotele, to co opada widzom…
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA