Najłatwiej zabić gazetą

Andrzej Kern (1993 r.)
Fotorzepa, Andrzej Iwańczuk Andrzej Iwańczuk
Sprawą Andrzeja Kerna i jego córki Moniki 15 lat temu żyły wszystkie media. Ówczesny wicemarszałek Sejmu został skazany na polityczną śmierć. Późniejsze informacje o ludziach, którzy wtedy go oskarżali, stawiają teraz całą historię w innym świetle
15 lat temu związek nieletniej Moniki Kern, marszałkówny, ze sprzedawcą placków w rodzinnej pizzerii nazwano romansem stulecia. Pisano o mezaliansie, 120 procentach uczucia, dziwnym sprzężeniu władzy i miłości. Jak u Szekspira.Dziś łódzkie rodziny Capulettich i Montecchich wyglądają zupełnie inaczej. Andrzej Kern, ojciec, kiedyś wicemarszałek Sejmu, to 70-letni adwokat. Prowadzi kancelarię w centrum Łodzi, w kamienicy z kaflowymi piecami i podłogą, która drży za każdym razem, gdy po ulicy przemknie tramwaj.Jego córka Monika w żaden sposób nie pasuje już do roli egzaltowanej Julii, która śle do gazet górnolotne listy o miłości i złym ojcu. Ładna, pewna siebie brunetka skończyła prawo, studiuje PR. W łódzkim urzędzie miasta jest wicedyrektorem Biura Organizacyjnego. I to o swojej pracy woli dziś opowiadać.Zofia Kern, matka Moniki, zdaniem córki jeszcze bardziej zapadła się w prywatność. Jest osobą ciepłą, domową, wierzącą w rodzinę, w przyjaci...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL