Reklama

Pieniądze zmieniają kierunek. Rynki wschodzące wygrywają z Ameryką

Rynkom wschodzącym pomagają m.in. drożejące surowce, niskie wyceny spółek i perspektywa poprawy zysków.

Publikacja: 12.02.2026 04:35

Inwestorzy odwracają się od USA. Nowe gwiazdy hossy są gdzie indziej

Inwestorzy odwracają się od USA. Nowe gwiazdy hossy są gdzie indziej

Foto: SeongJoon Cho/Bloomberg

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie czynniki wpływają na rosnące zainteresowanie rynkami wschodzącymi?
  • Jak rynki wschodzące wypadają w porównaniu z amerykańskim S&P 500 pod względem stóp zwrotu?
  • Dlaczego globalne fundusze coraz częściej inwestują na rynkach wschodzących?
  • Jakie kraje dominują w indeksach rynków wschodzących i jaki mają wpływ na ich wyceny?
  • Jaka jest rola geopolityki i surowców w tworzeniu atrakcyjnych perspektyw dla rynków wschodzących?
  • Jakie przewidywania dotyczą dalszej rotacji kapitału na korzyść rynków wschodzących?

Coraz więcej indeksów akcji wychodzi w tym roku na ponad 10-proc. stopy zwrotu, zarówno w Azji, Europie czy za Atlantykiem. Charakterystyczne jest jednak to, że na ogół są to kraje zaliczane do rynków wschodzących. Sprzyja im przestawienie wajchy globalnych funduszy ze Stanów Zjednoczonych na inne obszary geograficzne, o czym sporo mówiło się także rok temu.

Czytaj więcej

To już nie przelewki. Kowalski szturmuje giełdę

Amerykański S&P 500 w tym roku co prawda pobił rekordy, kontynuując hossę z poprzedniego roku, ale ledwie ponad 1 proc. zwyżki to wynik bardzo blady na tle dokonań wielu innych rynków. Nie brakuje w tym roku takich giełd, gdzie zyski przekraczają już grubo 10 proc., a zdarzają się nawet i ponad 20-proc. wzrosty. Łączy je to, że należą do koszyka rynków wschodzących, aczkolwiek za tym pojęciem kryje się mozaika różnorodnych gospodarek, krajów i giełd.

Rynki wschodzące kuszą niskimi wycenami

W globalnych funduszach rynków wschodzących zwykle na pierwszej pozycji znajdziemy Chiny, następnie Tajwan, Indie i Koreę Południową, które razem stanowią około 70 proc. indeksów. Dopiero niżej, zwykle z mniej niż 5-proc. udziałem, pojawiają się kraje Ameryki Południowej. Polska odpowiada za około 1,1 proc. w indeksie MSCI Emerging Markets. Stąd i szaleńcze wzrosty np. w Korei czy Brazylii przekładają się na zachowanie indeksów rynków wschodzących w ograniczonym stopniu. Z krajowych funduszy akcji globalnych rynków wschodzących jak na razie tylko jeden przekroczył 10-proc. stopę zwrotu, natomiast najsłabszy z nich notuje 6,3 proc. wzrostu.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Czy stres na rynkach akcji i surowców podniesie obligacje?

O przesuwaniu kapitału ze Stanów Zjednoczonych na inne rynki w ubiegłym roku mówiło się sporo, aczkolwiek w II połowie Wall Street była już w świetnej formie, podczas gdy np. europejskie rynki przycichły. Wpływ na decyzje inwestorów miała m.in. polityka Donalda Trumpa. A jak jest teraz?

– W ostatnim okresie termin rotacja kapitału jest odmieniany przez wszystkie przypadki – komentuje Sebastian Liński, dyrektor akcji zagranicznych, Uniqa TFI. – Zaczynając od kwestii fundamentalnych, różnicę w poziomie wycen rynku amerykańskiego a rynków wschodzących dobrze obrazuje wskaźnik ceny do zysku na 2026 r., na jakim notowany jest amerykański indeks S&P 500, wynoszący 22-krotność względem szerokiego indeksu państw rozwijających MSCI EM, wynoszącym 13-krotność. Innymi słowy rynki wschodzące są notowane z dużym dyskontem względem amerykańskiego – tłumaczy Liński.

Czytaj więcej

Grono rynkowych guru jest szerokie, a jego granice cały czas się poszerzają

Jak zauważa, patrząc od strony geopolitycznej uczestnicy rynku coraz częściej stawiają pytanie, czy rynek amerykański w dalszym ciągu zasługuje na premię wynikającą z mocnych instytucji w Stanach Zjednoczonych. – Częściową odpowiedzią na to pytanie jest zachowanie złota, które powszechnie obok dolara jest traktowane jako bezpieczne aktywo - podkreśla ekspert Uniqi TFI.

Geopolityka i surowce wspierają emerging markets

Jakie zalety mają rynki wschodzące? - Silniejszy wzrost indeksów krajów wschodzących na początku 2026 r. był uzasadniony fundamentalnie i przepływami kapitału. Reszta tego roku będzie upływać pod znakiem dalszej rotacji kapitału z rynku amerykańskiego w kierunku rynków wschodzących oraz rynków europejskich, które są o wiele niżej wycenione, a wciąż posiadają atrakcyjne perspektywy – przewiduje zarządzający Uniqi TFI.

Reklama
Reklama

Na podobne czynniki zwraca uwagę Andrzej Lis, zarządzający funduszami Rockbridge TFI. – Ostatnie zachowanie rynków pokazuje, że kapitał nie ma lojalności, ma tylko kalkulator. Obecna hossa na rynkach wschodzących i peryferiach Europy to nie chwilowy kaprys, a klasyczny arbitraż między „overpriced growth” w USA a „underpriced value” w reszcie świata – tłumaczy.

Czytaj więcej

Czy rynki wschodzące urosną w IV kwartale?

– Mój scenariusz bazowy na ten rok to globalne ożywienie cykliczne napędzane luzowaniem monetarnym głównych banków centralnych (Fed oraz EBC) oraz agresywne stymulusy fiskalne w różnych częściach świata. Mechanizm rotacji to klasyczne poszukiwanie rentowności poza zatłoczonymi pozycjami w amerykańskim sektorze technologicznym – twierdzi Andrzej Lis.

Giełda
Byki na GPW przegrały, ale po walce
Giełda
Globalna przecena uderza w GPW. WIG20 traci, a inwestorzy patrzą na USA
Giełda
Kapitał odpływa z USA. Europa i rynki wschodzące na fali wzrostów
Giełda
Giełdy mogą na chwilę odetchnąć. USA nadal negocjują z Iranem
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama