Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są najnowsze trendy kapitałowe na europejskich giełdach w porównaniu do rynku amerykańskiego?
- Co wpływa na obecne zmiany w wycenach europejskich banków oraz ich dalsze perspektywy?
- Jakie czynniki kształtują obecnie globalne zmiany w sektorach inwestycyjnych?
- Dlaczego inwestorzy zwracają obecnie większą uwagę na rynki wschodzące, w tym region CEE?
- Jak potencjalnie zmiana globalnego cyklu może przekształcić dotychczasową dominację rynków amerykańskich?
- Jak geopolityczne napięcia wpływają na percepcję ryzyka w oczach inwestorów?
Zwyżki na europejskich rynkach mają to do siebie, że są dość szerokie, podczas gdy główny indeks rynku amerykańskiego trzyma się na powierzchni kosztem sektora technologicznego.
Europejskie banki z korektą po mocnych wzrostach
Na palcach jednej ręki można policzyć europejskie giełdy, gdzie główne indeksy obecnie są poniżej poziomów zamknięcia zeszłego roku. Nieco więcej jest giełd, które wypracowały zwyżki rzędu kilku pkt proc., co też jest solidnym wynikiem jak na okres zaledwie kilku tygodni. W grupie tej jest choćby niemiecki DAX, będący 2,3 proc. na plusie, czy też francuski CAC 40, który zyskał 0,2 pkt proc. więcej. Z głównych gospodarek Starego Kontynentu lepiej wypada londyński FTSE 100, który zyskał już 6,6 proc. i jest też najwyżej w historii. Jest to wynik porównywalny do polskiego WIG-u, a także indeksu krajowych dużych spółek. Po mocnym styczniu i biciu rekordów aż do początku lutego w ostatnich dwóch tygodniach GPW radzi sobie już słabiej, a część rynków z południa czy środka Europy nam odjechała. Przykładem może być węgierski BUX, który utrzymuje ponad 14-proc. zwyżkę, aczkolwiek i on jest już sporo poniżej rekordów z początku miesiąca.
Czytaj więcej
"Jeśli spółka jest dobrze zarządzana, ma pomysł i skutecznie go realizuje – nie muszę tylko dla z...
Od kilku tygodni sporo mówi się na temat rotacji kapitału w Stanach Zjednoczonych. Inwestorzy wciąż starają się oszacować, które spółki mogą ucierpieć na rozwoju sztucznej inteligencji, a które dzięki niej zyskają. Zmiany, choć wciąż delikatne, w nastawieniu do poszczególnych sektorów widać ostatnio także na GPW, np. wobec banków. Spółki te w połowie lutego zaczynały wyglądać krucho, ale ubiegły tydzień przynósł serię zwyżek. Przykładowo Pekao w czwartek sięgnął nawet najwyższego poziomu w historii po ciepłym przyjęciu raportu za IV kwartał zeszłego roku. Bank przyznaje jednak, że zysk z 2025 r. w wysokości 7 mld zł będzie trudno powtórzyć w tym roku. Są dwie główne przyczyny spadku zysków banków w tym roku – podwyżka podatku CIT dla sektora, a także spadające stopy procentowe. Rynek spodziewa się, że kolejne cięcie nastąpi już w marcu, a w ciągu całego roku główna stopa obniży się przynajmniej o 50 pkt baz.