fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

W nowych blokach zarządcy zastąpią prezesów spółdzielni

Renata Krupa-Dąbrowska
Mieszkańcy nowych bloków mogą zrezygnować z usług spółdzielni i zatrudnić profesjonalnych zarządców. Spółdzielnie stracą przez to kontrolę nad swoimi najlepszymi budynkami
Nawet kilkaset nowych wspólnot mieszkaniowych powstanie automatycznie 31 lipca. Tak wynika ze znowelizowanej ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (art. 26). Chodzi o budynki, w których wszystkie lokale są wyodrębnione, a ich mieszkańcy są ich właścicielami. To najczęściej inwestycje powstałe w ostatnich latach. Tam z mocy prawa automatycznie zaczną działać wspólnoty mieszkaniowe.
Dotychczas było inaczej - chociaż wszystkie lokale miały swoich właścicieli, to wspólnoty powstawały, gdy żaden z nich nie należał do spółdzielni. A rzadko tak było. Teraz to się radykalnie zmieni. - To dobre rozwiązanie. Daje szanse na lepsze zarządzanie i większe oszczędności finansowe - mówi Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości. Nie wszystkim jednak taka rewolucja się podoba. Spółdzielnie stracą kontrolę nad nowymi zasobami. Mogą pozostać w nich tylko stare bloki. - To przymuszanie ludzi, aby tworzyli wspólnoty mieszkaniowe - uważa poseł Wiesław Szczepański (SLD), który przygotowuje wniosek do Trybunału Konstytucyjnego. Kwestionuje w nim wiele przepisów nowelizacji. Członkowie nagle powstałych wspólnot mają trzy wyjścia: pozostać pod opieką spółdzielni, samemu zarządzać swoją wspólnotą albo zatrudnić profesjonalnego zarządcę. Tomasz Błeszyński radzi, aby dobrze przemyśleć wybór zarządcy. - Ważna jest fachowość, rekomendacje, a nie tylko niska cena. Warto przeprowadzić wywiad winnych wspólnotach - tłumaczy. Dotychczas nie miało znaczenia, jaki jest stan prawny gruntu, na którym budowano mieszkania własnościowe. Nowela nie pozwala jednak już ich budować. Te, które właśnie powstają, mają zostać przeniesione na pełną własność spółdzielców. Nie wszędzie to się uda. Warszawska Spółdzielnia Mieszkaniowa buduje na gruntach o nieuregulowanym statusie prawnym. Lokali znajdujących się w tych budynkach nie można przenieść na pełną własność ani ustalić udziału w nieruchomości wspólnej. - Mieszkania na Wawrzyszewie będziemy oddawać do użytku po 31 lipca. Ale jakie tytuły prawne do lokali otrzymają spółdzielcy, tego nie wiem - wyjaśnia Elżbieta Tutak, wiceprezes WSM. - Bloki wybudowaliśmy na terenie, który przed wielu laty otrzymaliśmy w użytkowanie wieczyste od miasta, ale na podstawie decyzji administracyjnej. Nie ma wpisów w księgach wieczystych. Żeby ich dokonać, musimy z gminą zawrzeć notarialnie umowę o wieczyste użytkowanie. Wtedy stan prawny gruntu będzie uregulowany, a mieszkania będą mogły być przekształcone na pełną własność. Wspólnoty w spółdzielniach mieszkaniowych to nic nowego. Już dziś w niektórych funkcjonują. Teraz będą miały większy wpływ na zarządzanie swoim budynkiem. Po 31 lipca, jeśli wszystkie lokale w budynku będą prywatne, właściciele muszą się spotkać i ustalić, czy chcą, by ich budynkiem zarządzała spółdzielnia, czy też wybiorą innego profesjonalnego zarządcę. Większość spółdzielni nie powinna mieć problemów z przenoszeniem prawa własności do mieszkań będących w trakcie budowy, jeżeli dysponują prawem użytkowania wieczystego do gruntu na podstawie decyzji administracyjnej i jest to wpisane w księgi wieczyste. Ale jeżeli takiego wpisu nie ma, to faktycznie może być problem. ¦
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA