fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2010

Komorowski: wybiorę nową Radę

ROL
Radę Bezpieczeństwa Narodowego powinien powołać dopiero nowy prezydent – krytykuje opozycja
Pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski zapowiedział, że w poniedziałek powoła nową Radę Bezpieczeństwa Narodowego. – Zrobię to po konsultacjach z przedstawicielami głównych sił politycznych – zapewnił.
Skąd teraz taki pośpiech, skoro od 2007 r. rada praktycznie nie działała? Zdaniem Komorowskiego właśnie dlatego trzeba to zmienić. Marszałek zapowiada, że w jej skład powoła: premiera, wicepremiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministrów: spraw zagranicznych, obrony i finansów, szefa NBP oraz liderów największych partii. Obecnie Rada składa się tylko z dwóch osób: byłej szefowej dyplomacji Anny Fotygi i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
– Ze względu na doświadczenia w kierowaniu państwem do współpracy chcę też zaprosić byłych prezydentów i premierów – dodaje Komorowski.
Spotkanie konsultacyjne w sprawie powołania Rady ma się odbyć w poniedziałek, a już w czwartek Rada ma mieć pierwsze posiedzenie.
– To kolejna odsłona kampanii wyborczej marszałka Komorowskiego – ocenia rzecznik PiS Mariusz Błaszczak.
Wczoraj tuż przed ogłoszeniem decyzji z gabinetu marszałka tylnym wyjściem wychodził szef Klubu PO Grzegorz Schetyna oraz jeden ze sztabowców Komorowskiego.
– Wszyscy widzą, że Platforma pogubiła się w pierwszej fazie kampanii. Teraz marszałek próbuje pokazać, że jest otwarty na współpracę ze wszystkimi – komentuje Błaszczak. Jego zdaniem marszałek nie powinien zmieniać składu Rady. – Lepiej by było, gdyby powołał ją już nowy prezydent – podkreśla.
Podobnego zdania są politycy Lewicy, a nawet koalicyjny PSL.
– Rada przez długi czas nie funkcjonowała, więc nic się nie stanie, jeśli zostanie powołana przez nowego prezydenta – uważa Marek Wikiński, szef sztabu Grzegorza Napieralskiego.
– Nie ma żadnych przesłanek, by ją wybierać na miesiąc przed wyborami – dodaje rzecznik SLD Tomasz Kalita.
Opozycja miała też wątpliwości, czy marszałek, który jedynie pełni obowiązki głowy państwa, może Radę powoływać. Rozwiewają je konstytucjonaliści.
– Nie ma przeciwwskazań natury konstytucyjnej. Ustawa zasadnicza zakazuje jedynie marszałkowi pełniącemu obowiązki prezydenta skracania kadencji Sejmu – wyjaśnia prof. Piotr Winczorek.
Dr Ryszard Piotrowski twierdzi nawet, że jest wskazane, by Komorowski Radę powołał. – Tym bardziej że jako głowa państwa nieposiadająca pełnej legitymacji demokratycznej, a mająca jedynie konstytucyjną, powoła ciało, które będzie mu służyć radą w sprawach bezpieczeństwa – uważa.
Zdaniem Komorowskiego pierwszą sprawą, jaką zajmie się RBN w nowym składzie, będzie zebranie doświadczeń z dramatu pod Smoleńskiem. – Trzeba zbadać, dlaczego zdarzyło się tak, że do jednego samolotu zaproszonych zostało tak wielu ważnych ludzi – wyjaśnia.
Stanisław Wziątek (SLD), szef Komisji Obrony, dziwi się, dlaczego Rada ma badać wydarzenia z 10 kwietnia, a o podobnym locie do Smoleńska 7 kwietnia, kiedy z premierem podróżowało równie wielu urzędników, nie będzie rozmawiać.
– Katastrofę w Smoleńsku badają już wszyscy. Nie chcę tego traktować jako próby przejęcia naszej inicjatywy, ale my też mamy zaplanowane na przyszły tydzień spotkanie w sprawie katastrofy i wniosków na przyszłość – mówi Wziątek.
Podczas ogłaszania decyzji o powołaniu RBN marszałek zaliczył też wpadkę. Fotoreporterzy dostrzegli, że miał w ręku konstytucję, a w niej wydruk z informacjami na temat Rady z Wikipedii (encyklopedii tworzonej w sieci przez samych internautów).
– Nie widzę nic złego w czerpaniu wiedzy z wszelkich dostępnych źródeł – wyjaśniał Komorowski na spotkaniu w Katowicach. Potem musiał się tłumaczyć, dlaczego o kwestiach wyborczych mówi podczas debaty ze studentami, na którą przyjechał jako marszałek na koszt Kancelarii Sejmu.
– Wszędzie tam, gdzie jedzie jako kandydat, finansowanie na pewno będzie w pełni przejrzyste – zapewnia Małgorzata Kidawa-Błońska, rzeczniczka sztabu Komorowskiego.
[ramka][b]RBN – wielki doradca prezydenta[/b]
Konstytucja mówi, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego to organ doradczy prezydenta. Doradza mu w sprawach bezpieczeństwa wewnętrznego i zewnętrznego. Chodzi m.in. o takie kwestie, jak założenia kierunków polityki zagranicznej czy rozwój sił zbrojnych. Rada powoływana jest przez prezydenta. To on decyduje o jej składzie i ustala, kiedy Rada się spotka. Za prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego utarł się niepisany zwyczaj, że w skład Rady wchodzili m.in. premier oraz marszałkowie Sejmu i Senatu. Lech Kaczyński początkowo powołał Radę w podobnym składzie, ale po wyborach w 2007 r. nie zmienił jej członków.
[i]—mns[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA