Z tego artykułu się dowiesz:

  • Co według Orbána zbliża Europę do potencjalnej wojny do 2030 roku?
  • Dlaczego Orbán określa Ukrainę jako przeciwnika Węgier w kontekście dostaw energii?
  • Jakie stanowisko zajął rząd Węgier wobec prośby Billa Clintona w 1999 roku dotyczącej wojny w Kosowie?

Węgierski premier  wspomniał wybory parlamentarne z 1998 r., w których Fidesz wygrał w okręgu Szombathely z 57-proc. poparciem. – To wyraźnie pokazuje, że Szombathely i Fidesz nigdy nie były rozdzielone - stwierdził.

„Nie wierzcie sondażom – Fidesz prowadzi”

W kwietniu tego roku na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne, pierwsze od lat, w których Fidesz Orbána ma realnego przeciwnika – partia Tisza Petera Magyara wyprzedza Fidesz w sondażach, a w badaniu z końca stycznia 55 proc. ankietowanych stwierdziło, że Orbán wykazuje oznaki zmęczenia długoletnim sprawowaniem władzy i nie nadaje się już do kierowania rządem.

Węgierski premier twierdził jednak w Szombathely, że sondaże są „maskowane propagandą”.

- Uwierzcie mi, mamy też wskaźniki i pewnie prowadzimy w Szombathely i okolicach. Ale nie powinniśmy siedzieć z założonymi rękami, liczy się noc wyborcza, kiedy poznamy ostateczny wynik  – powiedział premier.

Czytaj więcej

Viktor Orbán: Wołodymyr Zełenski w Davos przekroczył granicę

Orbán nazwał Tiszę „partią brukselską” z powodu powiązań z Europejską Partią Ludową. Przypomniał, że Fidesz wystąpił z EPP, bo pod kierownictwem Manfreda Webera chciała narzucić politykę migracyjną.

– Decyzja wymaga zgody 27 państw – bez mojej nie ma decyzji.  Szantażowali nas, mówiąc, że jeśli nie zrezygnujemy z naszej polityki antyimigracyjnej, będą nam przeszkadzać na wszelkie możliwe sposoby – wyjaśnił.

„Jeden żołnierz UE w Ukrainie sprawi, że to będzie nasza wojna”

Według Orbána, co tydzień dzieje się coś, co przybliża wojnę. Zacytował Sekretarza Generalnego NATO, który mówił o potrzebie rozmieszczenia na terytorium Ukrainy żołnierzy z insygniami NATO.

Wdrażają plan, który zakłada, że Unia Europejska rozpocznie wojnę do 2030 r. i przygotowują do tego społeczeństwo Unii. UE ogłosiła przejście na gospodarkę wojenną. Dlatego okres między 2026 a 2030 r. będzie najbardziej ryzykowny w naszym życiu. Rok 2026 to ostatnie wybory przed wojną, dlatego organizujemy antywojenne demonstracje – mówił.

Według Viktora Orbána największym zagrożeniem jest dziś to, że UE odbierze Węgrom pieniądze, które mogłyby przeznaczyć na utrzymanie swojej gospodarki, i przekażą je Ukrainie.

Czytaj więcej

UE zatwierdza zakaz rosyjskiego gazu. Węgry zapowiadają walkę w TSUE

Orbán twierdził też, że jeśli choć jeden żołnierz UE pojawi się na terytorium Ukrainy bez porozumienia z Rosjanami, oznacza to, że przystąpiliśmy do wojny.

– A kierownictwo UE nie zadowala się tym, że tylko połowa Unii idzie na wojnę, Bruksela będzie naciskać na wszystkie państwa członkowskie, aby wzięły w niej udział– mówił. – Dlatego Bruksela, a nie partia Tisza, jest naszym głównym przeciwnikiem.

„Ukraina jest naszym wrogiem”

Premier Węgier stwierdził, że  Ukraina stale domaga się, aby Bruksela odłączyła Węgry od taniej rosyjskiej energii.

– To zagraża naszym rachunkom. Kto tak mówi, jest wrogiem Węgier, czyli Ukraina jest naszym wrogiem – skwitował  Orbán. Według niego bez obniżek rachunków rodziny płaciłyby za energię 800-1000 forintów rocznie więcej.

Orbán: Bill Clinton chciał wciągnąć Węgry do wojny z Serbią

Orbán  stwierdził też, że w 1999 r., podczas wojny w Kosowie, ówczesny prezydent USA Bill Clinton osobiście do niego zadzwonił i poprosił Węgry o otwarcie frontu południowego przeciwko Serbii z terytorium Węgier, przez Wojwodinę.

Orbán powiedział, że Clinton poprosił siły węgierskie o zaatakowanie pozycji serbskich. Rząd węgierski odmówił, odpowiadając prezydentowi USA „nie”. Orbán – który wówczas pełnił funkcję premiera – powiedział: – Gdybyśmy wtedy mieli premiera, który umiałby powiedzieć tylko  „Tak, proszę pana, bylibyśmy w tej wojnie po uszy.

Wyjaśnił, że otwarcie frontu uczyniłoby z 300 tys. etnicznych Węgrów w Wojwodinie wrogów współobywateli, a miasta południowych Węgier stałyby się celem ataku.