W sądzie i urzędzie

Pozwy zbiorowe: znacznie ostrożniejszy początek

Fotorzepa, Mac Maciej Kaczanowski
Za pół roku będzie można także w Polsce grupowo dochodzić roszczeń przed sądem, ale w ograniczonym zakresie spraw
Sejm podzielił wczoraj (17 grudnia 2009 r.) zastrzeżenia Senatu i uwzględnił jego poprawkę, [b]ograniczając stosowanie ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym tylko do roszczeń w sprawach o ochronę konsumentów (i za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny) oraz czynów niedozwolonych[/b], tzw. deliktów (z wyjątkiem roszczeń o ochronę dóbr osobistych).
Dla jednych to radykalne ograniczenie nowego narzędzia już na jego starcie, dla innych wciąż duża nowość i ryzyko. [srodtytul]Jedna poprawka, duża zmiana[/srodtytul]
Sejmowa wersja nie zawierała żadnych tego rodzaju ograniczeń: wystarczyło, że z roszczeniami jednego rodzaju wystąpi co najmniej dziesięć osób. W Senacie, a teraz w Sejmie zwyciężyły jednak obawy, że nowej procedury będzie się nadużywać. – Kiedy zaczęliśmy poznawać doświadczenia innych krajów, szczególnie przeraziły nas amerykańskie. Doszło tam do wielkiego zwyrodnienia tej instytucji. W tej chwili nikt jej nie chce dlatego, że konsumenci nie dostają odszkodowań, o które tak bardzo walczyli. Pozwy zbiorowe w niewielkim stopniu służą pozywaniu dużych korporacji, a 65 proc. postępowań jest przeciwko małym i średnim firmom, co często kończy się ich upadłością – twierdzi mec. Katarzyna Urbańska, prawniczka PKPP Lewiatan. – Wzięliśmy pod uwagę te obawy, także ekspertów z USA, dlatego proponuję przejęcie senackiego ograniczenia – mówił wczoraj w Sejmie Jerzy Kozdroń, poseł sprawozdawca (PO), dodając, że to przecież mała zmiana, a jeśli nowe narzędzie się sprawdzi, może być rozszerzone. – To nie mała, ale ogromna zmiana – replikowała Barbara Bartuś, poseł PiS. – Tyle słyszeliśmy o zastosowania nowej ustawy, np. do sporów o opcje, teraz odpadnie ta możliwość. [srodtytul]Opcje po staremu[/srodtytul] Rzeczywiście, jeszcze kilka miesięcy temu rząd zobowiązał ministra sprawiedliwości do przyśpieszenia prac nad projektem ustawy o pozwach zbiorowych, prezentując ją jako jeden ze środków zaradczych, przy rozwiązywaniu sporów o tzw. toksyczne opcje między przedsiębiorcami a bankami, choć gdy rozpoczynano prace nad projektem, nikt o opcjach nie mówił. Z drugiej strony, większość uczestników debaty w redakcji „Rz” na temat praktycznych aspektów grupowego dochodzenia roszczeń (pisaliśmy o tym: „[link=http://www.rp.pl/artykul/89829,407282_Pozwy_zbiorowe__mniej_nadziei__wiecej_lekow_.html]Pozwy zbiorowe: mniej nadziei, więcej lęków[/link]”, „Rz” z 17 grudnia) uznała, że skomplikowane spory o opcje, raczej nie kwalifikują się do pozwu zbiorowego. Tak czy inaczej niektórzy prawnicy już zacierają ręce. – Znam kancelarie prawnicze, które już się przygotowują do tego, żeby z pozwami zbiorowymi wystąpić, rozważają wręcz powoływanie spółek, które będą wykupywać zbiorowe roszczenia i o nie walczyć na nowej ścieżce – powiedział mec. Paweł Pietkiewicz z kancelarii CMS Cameron McKenna. Mec. Lech Obara z Olsztyna, zamierzał eksploatować nową formę procesu w sprawach pracowniczych: w sporach z wielkimi sieciami handlowymi (supermarketami). Teraz będzie musiał przynajmniej te pozwy zmodyfikować, gdyż „czyste” sprawy pracownicze muszą być prowadzone, jak do tej pory. Obecnie ustawa trafi na biurko prezydenta. Ma wejść w życie po upływie sześciu miesięcy od ogłoszenia. [ramka] [b]Komentuje prof. Michał Romanowski członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego [/b] Najwięcej stracą na senackim ograniczeniu drobni przedsiębiorcy, którzy mogliby jednoczyć się w sporach z większymi firmami, z sieciami kupującymi od nich towary czy usługi. Wśród nich są rozmaici agenci czy franchisingobiorcy, którzy formalnie są przedsiębiorcami, jednakże w praktyce status ich jest taki jak pracownika. Nie chodzi tylko o ich interesy, ale i to, że nie mają narzędzia obrony wobec tego większego, stosującego np. zaniżone normy jakościowe, ze stratą dla konsumentów. Pod konsumentów nie będzie można ich zaś podciągnąć. Gdyby ta liczna grupa mogła korzystać z pozwów zbiorowych, pewnie także organizacje przedsiębiorców byłyby mniej krytyczne wobec nowej ścieżki.[/ramka] [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=m.domagalski@rp.pl]m.domagalski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL