Nieruchomości

Darowane i odebrane

Rzeczpospolita, Paweł Gałka
Nasza czytelniczka darowane przez babcię mieszkanie oddała siostrze. Tymczasem darczyńca zmienił zdanie i postanowił lokal odzyskać. Zgodził się na to sąd. Co z nieruchomością, która znalazła nowego właściciela?
Ul. Markowska na Pradze-Północ. W jednej ze starych kamienic 43-metrowe mieszkanie z dwoma pokojami zajmuje babcia naszej czytelniczki. Kilka lat temu starsza kobieta postanowiła aktem darowizny przekazać lokal jednej ze swoich wnuczek – pani Małgorzacie. – Babcia zapewniła sobie możliwość dożywotniego mieszkania w lokalu – opowiada wnuczka.
W ubiegłym roku pani Małgorzata, która była już formalną właścicielką praskiej nieruchomości, przekazała ją swojej siostrze, pani Agnieszce. – Podpisałyśmy akt notarialny. Odbyło się to w ramach rozliczeń za inną, rodzinną nieruchomość – tłumaczy nasza czytelniczka. Dodaje, że jej siostra Agnieszka, już jako prawowity właściciel wpisany do księgi wieczystej, zastanawiała się nad ewentualną sprzedażą mieszkania. – Jest ono warte jakieś 300 tys. zł – opowiada pani Małgorzata.
Tymczasem kilka miesięcy po siostrzanej darowiźnie, babcia postanowiła darowiznę odwołać. Siostry utrzymują, że stało się to pod wpływem krewnych, którzy mają chrapkę na nieruchomość. Krewni utrzymują tymczasem, że obdarowana mieszkaniem wnuczka nie interesowała się babcią i nie dbała o lokal. Rodzina nie doszła do porozumienia. Wniosek o odwołanie darowizny wpłynął do praskiego Sądu Okręgowego latem ubiegłego roku. Wnuczka, pierwotnie obdarowana mieszkaniem, ani razu nie stawiła się na rozprawie. – Chyba trochę zlekceważyłam tę sprawę – przyznaje dziś pani Małgorzata. – Nigdy jednak nie przypuszczałam, że mieszkanie, które zgodnie z prawem przekazałam siostrze, może być powodem większych problemów – dodaje. W lutym tego roku zapadł zaoczny wyrok, który uprawomocnił się miesiąc później. Sąd przychylił się do wniosku pełnomocników babci starającej się o odwołanie darowizny. – Nie poznamy argumentów sądu, bo w wyrokach zaocznych nie sporządza się uzasadnienia – wyjaśnia Joanna Adamowicz z referatu prasowego praskiego Sądu Okręgowego. Pani Małgorzata próbowała walczyć o lokal. Latem tego roku złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu od wyroku. Jednak sąd wniosek ten odrzucił. Siostry mnożą pytania: czyje jest dziś to mieszkanie? Babci? Pani Małgorzaty czy jej siostry Agnieszki? I kto kogo powinien spłacić? – Babcia może dziś walczyć w sądzie o unieważnienie drugiej darowizny, tej między siostrami. Może powoływać się na zapisy mówiące o bezpodstawnym wzbogaceniu się – ocenia Karol Prawda, adwokat z kancelarii prawnej Corpus Iuris Rotko i Wspólnicy. – Formalnie bowiem mieszkanie należy dziś do jej drugiej wnuczki. Babcia może też walczyć o odszkodowanie za lokum od wnuczki, której mieszkanie darowała – dodaje. Według prawnika takie sprawy są wyjątkowo trudne. [i]—blik, aig [/i] [ramka][b]Komenujte Piotr Zapalski - radca prawny, Kancelaria Prawna Chajec, Don-Siemion & Żyto[/b] –[link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=77833D0B58294A9ED2DB438243A0D921?id=70928] Kodeks cywilny[/link] przewiduje, że darczyńca ma prawo do odwołania darowizny już wykonanej tylko w sytuacji, gdy obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności. W orzecznictwie dominuje pogląd, że do przeniesienia własności lokalu z powrotem na darczyńcę nie wystarcza jednak samo oświadczenie darczyńcy odwołujące darowiznę. Konieczne jest jeszcze zawarcie między obdarowanym a darczyńcą umowy, która pozwoli na przeniesienie własności lokalu z powrotem na darczyńcę, ewentualnie uzyskanie przez darczyńcę wyroku sądowego, który taką umowę zastąpi. Co do zasady odwołanie darowizny samo przez się nie wpływa na ważność rozporządzeń lokalem, dokonanych przez obdarowaną przed odwołaniem darowizny. Jednak obdarowana powinna się liczyć z obowiązkiem zwrotu lokalu od momentu, w którym dopuściła się w stosunku do darczyńcy rażącej niewdzięczności. Oznacza to, że w sytuacji, gdy obdarowana „przekazała” lokal siostrze po zaistnieniu zdarzenia, które uzasadniało odwołanie darowizny, obdarowana powinna się liczyć z koniecznością jego zwrotu darczyńcy. Wobec „przekazania” lokalu siostrze, co skutkuje brakiem możliwości przeniesienia przez obdarowaną własności lokalu z powrotem na darczyńcę, darczyńca żądać może od obdarowanej zapłaty kwoty stanowiącej równowartość lokalu. Należy także zwrócić uwagę, że w sytuacji, gdy „przekazanie” lokalu przez obdarowaną siostrze miało formę rozporządzenia bezpłatnego, np. nastąpiło w formie darowizny, w świetle przepisów kodeksu cywilnego, zamiast dochodzić od obdarowanej zapłaty kwoty stanowiącej równowartość lokalu, darczyńca ma prawo dochodzenia zwrotu lokalu bezpośrednio od siostry obdarowanej. [i]—aig[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL