Historia

Wydarzenia

Atak kamikaze na amerykański pancernik USS „Missouri” u brzegów Okinawy, 11 kwietnia 1945 r.
Archiwum „Mówią wieki”
[srodtytul]Świat[/srodtytul]
Po klęsce na Morzu Filipińskim, gdzie japońska marynarka wojenna straciła aż 400 samolotów, komandor Eiychiro Jyo 20 lipca 1944 roku przygotował dla dowództwa memoriał, w którym zaproponował ataki samobójcze na amerykańską flotę za pomocą maszyn wypełnionych materiałami wybuchowymi i zapalającymi. Pierwszą jednostkę kamikaze (jap. Boski Wiatr), bo tak ochrzczono nową formację, utworzono już w październiku. Dowództwo nad oddziałami kamikaze, rekrutowanymi z ochotników, objął wiceadmirał Takijiro Ohnishi. Do pierwszego ataku doszło 25 października: japońskim pilotom pod dowództwem kapitana Yukio Sekiego udało się zatopić lotniskowiec „St. Lo” oraz uszkodzić trzy inne jednostki z grupy „Taffy 3”, która operowała w rejonie Filipinów. Akcje kamikaze nasiliły się w 1945 roku, kiedy Amerykanie dokonali desantów na Iwo Jimę i Okinawę. Do końca wojny lotnictwu japońskiemu udało się zatopić atakami samobójczym 56 amerykańskich okrętów i statków, a 273 uszkodzić. Śmierć poniosło 3913 pilotów.
[srodtytul]Europa[/srodtytul] 20 lipca 1944 roku płk. Claus von Stauffenberg dokonał w kwaterze Hitlera w Wilczym Szańcu pod Kętrzynem nieudanego zamachu na wodza Trzeciej Rzeszy. Grupa spiskowców, którym sprzyjali wysocy oficerowie Wehrmachtu: feldmarszałkowie Erwin von Witzleben, Erwin Rommel i Günther von Kluge, zamierzała po śmierci Hitlera przejąć władzę i rozpocząć z mocarstwami zachodnimi pertraktacje o przerwaniu wojny. Los nie sprzyjał Stauffenbergowi: najpierw z powodu upału naradę przeniesiono z bunkra (gdzie siła wybuchu byłaby znacznie większa) do drewnianego baraku, a potem jeden z adiutantów Hitlera przez przypadek przesunął pozostawioną przez pułkownika teczkę z bombą zegarową pod masywny stół, ograniczając pole jej rażenia. W efekcie dyktator wyszedł z zamachu prawie bez szwanku. Jeszcze tej nocy Stauffenberg i kilkunastu jego towarzyszy schwytanych w Berlinie zostało rozstrzelanych. Późniejsze krwawe represje pochłonęły prawie 5 tys. ofiar. Rommel i von Kluge popełnili honorowe samobójstwo. [srodtytul]Polska[/srodtytul] Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, prosowiecki organ władzy na ziemiach polskich zajętych przez Armię Czerwoną, oficjalnie powstał 22 lipca 1944 roku w Chełmie. Ten dzień ogłoszono w Polsce Ludowej świętem państwowym i uroczyście obchodzono do 1989 roku. W rzeczywistości decyzję o powołaniu od życia marionetkowego quasi-rządu, opozycyjnego wobec władz RP rezydujących w Londynie, podjął kilka dni wcześniej Stalin. Członków komitetu przywieziono z Moskwy do Lublina dopiero 27 lipca. W skład PKWN weszli członkowie Krajowej Rady Narodowej i Związku Patriotów Polskich. Reprezentowali Polską Partię Robotniczą, Robotniczą Partię Polskich Socjalistów (rozłamowcy z PPS), Stronnictwo Ludowe (grupa rozłamowa), Stronnictwo Demokratyczne, oraz formalnie niezwiązanych z żadną partią. Przewodniczącym PKWN i kierownikiem resortu spraw zagranicznych został Edward Osóbka-Morawski z RPPS, wiceprzewodniczącą – zaufana Stalina Wanda Wasilewska, a kluczowe resorty objęli komuniści: Stanisław Radkiewicz – bezpieczeństwo publiczne, Stefan Jędrychowski – informację i propagandę, Michał Żymierski – obronę narodową. Jedną z pierwszych decyzji PKWN (podyktowaną przez Stalina) było podpisanie w Moskwie 27 lipca porozumienia granicznego z rządem ZSRR, które potwierdzało sowieckie prawa do ziem II RP położonych na wschód od tzw. linii Curzona. 31 grudnia 1944 roku PKWN przekształcił się w Rząd Tymczasowy Rzeczypospolitej Polskiej. [i]oprac. Tomasz Bohun[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL